Strona główna Blog Strona 37

Wirtualne biuro – jak to działa?

0

Wirtualne biuro to rozwiązanie dla wszystkich tych, którzy chcą ograniczyć koszty funkcjonowania swojej firmy. To również dobry pomysł dla prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą by nie rejestrować jej we własnym domu

Każda firma musi mieć siedzibę. Nie chodzi tu jednak o budynek, który musi należeć do przedsiębiorstwa ale konkretny adres, który pozwala zlokalizować dane przedsiębiorstwo. Siedziba potrzebna jest także wtedy gdy swoje produkty sprzedajemy online, a usługi świadczymy u klienta. Nie trzeba jednak w takiej sytuacji wynajmować biura za kilkaset złotych miesięcznie. Na rynku dostępne są wirtualne biura.

Jak działa wirtualne biuro?

Wirtualne biuro wynajmuje się tu w jednym celu. Po to by zarejestrować swoją firmę w urzędzie. Wirtualne biuro to usługa, która polega na „użyczeniu” adresu. Po takiej rejestracji klient-przedsiębiorca ma prawo używania tego adresu jako adresu siedziby.

Można go więc umieścić na ulotkach czy wizytówkach. Wirtualne biuro jako adres siedziby firmy jest też miejscem odbioru korespondencji (głównie urzędowej). Gdy jakieś przesyłki dotrą do naszego przedsiębiorstwa, pracownik wirtualnego biura przekazuje nam je. Możliwe jest też wykupienie opcji skanowania korespondencji. W takiej sytuacji jest ona przekazywana w formie elektronicznej.

Wirtualne biura zwane inaczej wirtualnym adresem często znajdują się w prestiżowych lokalizacjach. Wirtualny adres wynajmowany jest dziesiątkom, a nawet setkom firm. Często zdarza się więc, że pod jednym adresem mamy zarejestrowanych przynajmniej kilkanaście firm.

Firmy oferujące usługę wirtualnego biura bardzo często dają też możliwość wynajęcia salki konferencyjnej, czy skorzystania z biurka do pracy. Taka usługa pozwala na to, że możemy mieć siedzibę zarejestrowaną w prestiżowej lokalizacji bez ponoszenia kosztów na umeblowanie i wyposażenie takiego biura.

Rejestracja firmy w mieszkaniu

Osoba prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą może zarejestrować firmę we własnym mieszkaniu. Będzie to zdecydowanie najtańsze rozwiązanie ponieważ nie trzeba płacić dodatkowo za korzystanie z tej przestrzeni, czy nawet z samego adresu. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę z tego, że nie w każdej sytuacji takie rozwiązanie będzie efektywne. Przede wszystkim chodzi tu o to, że adres przedsiębiorstwa jest ogólnie dostępny w wielu rejestrach i spisach. Jeśli chcemy być choć odrobinę anonimowi albo wyraźniej oddzielić kwestie zawodowe od prywatnych, najlepszym rozwiązaniem pozostanie wirtualne biuro.

CZYTAJ TAKŻE: Zmiana biura rachunkowego w trakcie roku podatkowego

Co daje wirtualne biuro?

Wśród usług proponowanych przez wirtualne biuro jest też często obsługa spotkań. Część takich biur pozwala np. zaprosić kontrahenta by w przyjemnej atmosferze ustalić warunki współpracy. Jak wybrać najlepsze biuro wirtualne? Jak już wspomnieliśmy, najważniejsza będzie prestiżowa lokalizacja. Szukajmy więc wirtualnego biurowego zaczynając od adresu, pod którym chcielibyśmy zarejestrować swoją firmę. Zwróćmy też uwagę, w jaki sposób zespół wirtualnego biura obsługuje klientów. To przecież wizytówka również i twojej firmy. Dobrze jest zdecydować się na biuro wirtualne, które ma długą historię. Jeśli upadnie, będziesz musiał zmienić adres i swojej firmy, a częste zmiany siedziby nie są dobrze odbierane w biznesie.

Czy adres wirtualny jest legalny?

Przedsiębiorcy często pytają, czy wirtualne biuro jest legalne. Wszystko dlatego, że jeszcze kilka lat temu można było usłyszeć o problemach związanych z rejestracją takich firm przez urząd skarbowy.

Fiskus odmawiał nadania numeru NIP. Dlaczego? Urzędnicy uważali, że bardzo trudno jest wirtualne biuro „zidentyfikować” z przedsiębiorcą. Szybko jednak wykazano, ze takie postępowanie nie ma podstawy prawnej. Wszystkie przepisy funkcjonujące w Polsce pozwalają bez obaw i w pełni legalnie zarejestrować firmę w wirtualnym biurze.

Trzeba jednak wiedzieć, że lokalizacja wirtualnego biura ma wpływ na to, który urząd skarbowy będzie nas obsługiwał. Jeśli prowadzimy jednoosobową działalność gospodarczą, to wszystkie podatki będą rozliczane zgodnie z adresem zamieszkania przedsiębiorcy. Przykład? Przedsiębiorca mieszka w Krakowie ale firmę ma zarejestrowaną w Warszawie. W przypadku gdy prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą, to podatki i tak rozliczy i zapłaci w Krakowie. Jeśli natomiast firma będzie funkcjonowała jako spółka (np. spółka z o.o.) to firmowe podatki rozliczane są zgodnie z siedzibą firmy (w tym przypadku wirtualnego biura).

Mała Księgowość Rzeczpospolitej

Jak się przygotować do kontroli skarbowej?

0

Czy można przygotować się do kontroli skarbowej? Co może sprawdzić urzędnik skarbowy? Czy może nam wlepić karę?

Jednym z częściej zadawanych pytań jest to dotyczące kontroli skarbowej. Czy można się przygotować do kontroli skarbowej? Kiedy urzędnik może kontrolować firmę?

Zapowiedziana kontrola skarbowa

Jako przedsiębiorca musisz wiedzieć, że praktycznie każda kontrola urzędu skarbowego jest zapowiedziana. Zanim do niej dojdzie urzędnicy wysyłają zawiadomienie na specjalnym formularzu ZAW-K. Z pisma przedsiębiorca dowiaduje się jaki będzie zakres kontroli, czy dotyczy ona podatku dochodowego, akcyzowego, czy VAT, a także jaki okres będzie badany. Kontrola nie może rozpocząć się wcześniej niż po 7 dniach po doręczeniu zawiadomienia i nie później niż 30 dni przed doręczeniem zawiadomienia. W ramach tych widełek czasowych kontrola może rozpocząć się w dowolnym momencie. Co za tym idzie, urzędnicy nie zapowiadają, którego konkretnie dnia rozpoczną kontrolę.

Zawiadomienie o kontroli podatkowej

Prawidłowo przygotowane zawiadomienie o wszczęciu kontroli składa się z kilku elementów. Na pewno znajdzie się tam dokładne oznaczenie przedsiębiorcy, a także data wystawienia. To co bardzo istotne, to określenie w piśmie dokładnego zakresu kontroli

Czy kontrola urzędu skarbowego musi być zapowiedziana?

Warto pamiętać, że w określonych sytuacjach kontrola urzędu skarbowego może być niezapowiedziana. Może się tak zdarzyć, gdy przedsiębiorca nie ma adresu zamieszkania albo gdy dostarczane zawiadomienia nie były skutecznie dostarczone. Innym przykładem jest sytuacja, gdy istnieje podejrzenie zagrożenia życia, a także gdy kontrola ma być przeprowadzona po to by przeciwdziałać przestępstwu.

Bez zapowiedzi kontrola może być przeprowadzona gdy ma być dokonany zwrot podatku naliczonego albo istnieje konieczność sprawdzenie opodatkowania przychodów, które nie mają pokrycia albo też gdy podatnik nie zgłasza do opodatkowania działalności gospodarczej, albo gdy kontrola ma sprawdzić sposób ewidencjonowania przychodów za pomocą kasy fiskalnej.

Jeśli urząd nie zapowiada swojej kontroli, to w trakcie jej przeprowadzenia urzędnicy informują o tym dlaczego ją przeprowadzają. Muszą też wpisać treść takiego uzasadnienia w protokole kontroli.

Co może kontrolować urząd skarbowy?

O tym, co może podlegać kontroli mówi art. 283  § 5 Ordynacji podatkowej. I tak, zakres kontroli nie może być większy niż ten wskazany w upoważnieniu. Zwykle urzędnicy sprawdzają rzetelność ksiąg oraz tego jak przedsiębiorca rozlicza podatki.

Urzędnicy mogą zainteresować się przedsiębiorcą, gdy np. generuje on niewysokie dochody, a ma wysokie koszty przez co firma przez długi czas generuje straty. Jeśli na dodatek przedsiębiorca nie ma innych źródeł dochodu, to powstaje pytanie, z czego żyje taki przedsiębiorca. Większość kontroli jest jednak zapowiedziana, co pokazuje, że do kontroli podatkowej można się przygotować. Przede wszystkim jeśli otrzymamy zawiadomienie o wszczęciu kontroli warto sprawdzić, czy wszystkie dane formalne są poprawne. Potem przygotować określone dokumenty za okres, który jest wskazany w zawiadomieniu. Im większy porządek trzymamy w dokumentach księgowych, tym mniej przygotowań będzie koniecznych do kontroli podatkowej.

Mała Księgowość Rzeczpospolitej

Sprawozdanie finansowe. Kto musi je zrobić?

0

Sprawozdanie finansowe składa się na zakończenie roku obrotowego. Kto musi przygotować sprawozdanie finansowe?

Co to jest sprawozdanie finansowe?

Sprawozdanie finansowe to dokument, który przedstawia sytuację finansową i wyniki finansowe konkretnego podmiotu. Sprawozdanie obejmuje jeden rok obrachunkowy i przygotowywane jest w formie zestawienia. W skład pełnego sprawozdania finansowego wchodzą:

  • rachunek zysków i strat
  • bilans
  • rachunek przepływów pieniężnych
  • zestawienie zmian w kapitale

Dodatkowo przygotowuje się też wyjaśnienia związane z konkretnymi częściami całego dokumentu oraz wprowadzenie co całości dokumentu

Kto musi przygotować sprawozdanie finansowe?

Obowiązek przygotowania sprawozdania finansowego dotyczy firm, które prowadzą tzw. pełną księgowość. Mniejsze firmy mogą przygotować sprawozdanie uproszczone, które zawiera bilans i rachunek zysków i strat.

Sprawozdanie uproszczone przygotowują podmioty, które spełniają dwa z trzech wymagań:

  • suma przychodów nie przekracza 3 milionów
  • suma aktywów nie przekracza 1,5 mln
  • wielkość średniorocznego zatrudniania nie przekracza 10 etatów.

W przypadku osób fizycznych lub spółek cywilnych albo jawnych, sprawozdanie finansowe w formie uproszczonej można przygotować jeśli przychody netto nie są wyższe niż 2 mln złotych.

Jak przygotować sprawozdanie finansowe?

Sprawozdanie finansowe powinno być złożone wyłącznie w formie elektronicznej. Sprawozdanie zapisywane jest w specjalnym pliku XSD. Można je też wysłać jako skan dokumentu papierowego w PDF. W takiej sytuacji trzeba jednak opatrzyć ten dokument podpisem zaufanym lub kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Dokument musi być podpisany przez osobę prowadzącą księgi rachunkowe

Terminy przekazania sprawozdania finansowego

Termin przekazania sprawozdania finansowego jest określony w przepisach. W 2021 terminy zostały wydłużone. I tak, sprawozdanie musi być sporządzone do końca 6.miesiąca po zakończeniu roku obrotowego, a do końca 9.miesiąca jest termin na zatwierdzenie sprawozdania finansowego.

Po zatwierdzeniu sprawozdania jest 15 dni na jego przesłanie do KRS. Jeśli podmiot nie jest wpisany do rejestru przedsiębiorców, sprawozdanie trzeba wysłać w ciągu 10 dni od zatwierdzenia. Mało tego. Ze względu na pandemię przedłużono czas do zatwierdzenia sprawozdania do czasu odbycia się walnego zgromadzenia, jeśli nie udało się go zorganizować w pierwotnym terminie.

Dotyczy to np. spółdzielni mieszkaniowych. Wydłużony termin dotyczy też jednostek, które nie są spółkami kapitałowymi, komandytowo-akcyjnymi, jawnymi lub komandytowymi, których wszystkimi wspólnikami lub akcjonariuszami ponoszącymi nieograniczoną odpowiedzialność są spółki kapitałowe, komandytowo-akcyjne lub z innych państw o podobnej do tych spółek formie prawnej, w których liczba członków organów zatwierdzających przewyższa ograniczenia w zakresie zgromadzeń, spotkań i zebrań lub brak jest możliwości podejmowania uchwał przy wykorzystaniu środków bezpośredniego porozumiewania się na odległość.

Na zatwierdzenie sprawozdania mają one do 6 tygodni od dnia ustania przesłanki, która uniemożliwia organizację zebrania.

Nie złożyłem sprawozdania w terminie. Co mi grozi

Jeśli sprawozdanie finansowe nie zostanie złożone w terminie, trzeba koniecznie złożyć tzw. czynny żal i dopełnić obowiązku przekazania sprawozdania finansowego.

Niezłożenie sprawozdania finansowego to wykroczenie objęte kodeksem karno-skarbowym zagrożone grzywną od 10 do 720 tzw. stawek dziennych. Ich wysokość uzależniona jest od wysokości wynagrodzenia minimalnego i zmienia się każdego roku i w 2021 roku wynosi 2 800 zł. W związku tym aktualnie obowiązują stawki dzienne za przestępstwa skarbowe wynoszące od 93,33 zł do 37 333,33 zł (minimalna stawka dzienna to 1/30 płacy minimalnej, natomiast maksymalna to 400-krotność stawki minimalnej).

Co musi zawierać sprawozdanie finansowe?

Sprawozdanie finansowe jest dokumentem z konkretnie określonymi elementami. I tak, obowiązkowe jest wskazanie dokładnej nazwy firmy wraz z jej siedzibą, przedmiot działalności, a także określenie okresu, który obejmuje sprawozdanie finansowe. W sprawozdaniu finansowym trzeba omówić zasady polityki rachunkowości.

Jak wycenić majątek w sprawozdaniu finansowym

Jednym z najważniejszych elementów sprawozdania finansowego jest dobrze przygotowana wycena majątku. Pomocna jest w tym inwentaryzacja. Warto pamiętać, żeby aktywa i pasywa wpisać do odpowiednich rubryk w sprawozdaniu finansowym.

Aktywa w sprawozdaniu

Co to są aktywa? Aktywa to wszystkie środki trwałe (np. budynki), wartości niematerialne i prawne, a także należności długoterminowe, kaucje (np. z tytułu najmu lub dzierżawy), albo należności z odszkodowań. Aktywa to też inwestycje długoterminowe, w które wchodzą np. aktywa finansowe albo nieruchomości i wartości niematerialne, z których podmiot bezpośrednio nie korzysta. W sprawozdaniu uwzględnia się też rozliczenia międzyokresowe. W ich skład wchodzą np. przygotowania nowej produkcji czy organizacji. Są też zapasy, czyli np. materiały, które firma kupiła po to by je wykorzystać we własnym zakresie, a także towary, które nie są przetworzone.

Należności krótkoterminowe są to np. zaliczki na przyszłe dostawy.

Co to są pasywa?

Oprócz aktywów, w sprawozdaniu trzeba wykazać pasywa. I tak do pasywów zalicza się np. kapitał, udziały własne, wpłaty na kapitał podstawowy, zysk lub stratę

Co to jest rachunek zysków i strat?

Rachunek zysków i strat to w największym uproszczeniu zestawienie przychodów z kosztami. Rachunek zysków i strat wskazuje, w jakim stopniu przedsiębiorstwo jest w stanie generować zyski

Omówienie sprawozdania finansowego

Oprócz sformalizowanych części sprawozdania, ważny jest także opis. Zawiera się w nim przegląd działalności przedsiębiorstwa i opisuje sytuację ekonomiczną. W opisie trzeba też zawrzeć wskazanie wszystkich najważniejszych wydarzeń, które miały wpływ na wynik finansowy firmy.

Kto zatwierdza sprawozdanie finansowe

Samo przygotowanie sprawozdania finansowego to dopiero połowa drogi. Żeby można je było zarejestrować w KRS, sprawozdanie finansowe musi być zatwierdzone. Sprawozdanie jest przygotowane przez osobę, która odpowiada za prowadzenie ksiąg rachunkowych. Po jego przygotowaniu trzeba je zatwierdzić. Zatwierdzenia dokonuje walne zgromadzenie wspólników lub akcjonariuszy (w zależności od formy prawnej przedsiębiorstwa)

Mała Księgowość Rzeczpospolitej

Koszt zatrudnienia pracownika – umowa o pracę

0

Umowa o pracę to jedna z tych form zatrudnienia, która najbardziej interesuje osoby ubiegające się o pracę w naszej firmie. Trudno się temu dziwić. Wiąże się z nią szereg profitów, na jaką nie mogą liczyć osoby, które współpracują na podstawie umowy o dzieło czy zatrudnieni na zasadach B2B.

Niestety, optyka pracodawców jest zupełnie inna. Wydaje się, że kluczową rolę odgrywają koszty zatrudnienia. Co trzeba o nich wiedzieć?

Czym charakteryzuje się umowa o pracę w polskim porządku prawnym?

Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że wiąże się z nią szereg “dodatków” jakie reguluje Kodeks Pracy. Wiążący prawnie czas wypowiedzenia umowy, rosnąca liczba dni urlopowych, chorobowe czy liczne przywileje związane z liczbą godzin, jaką można przepracować w ciągu tygodnia roboczego.

To tylko kilka rzeczy, jakie wydają się pracownikom zatrudnionym na podstawie umowy o pracę standardowe, powszechne. To częsty błąd, bo z tych dodatków i dodatkowej formy ochrony nie mogą liczyć na przykład osoby zatrudnione na podstawie umowy o dzieło.

Kodeks Pracy obowiązujący w naszym porządku prawnym kładzie bardzo duży nacisk na pracownika i komfort jego pracy. Nie da się nie dostrzec tego, że jest on nierozerwalnie powiązany z BHP, czyli zbiorem praw, które dodatkowo zabezpieczają miejsce pracy i narzucają na właściciela firmy szereg obowiązków, jakie musi on spełnić na przykład w kwestii rozmieszczenia gaśnic pożarowych czy punktów, gdzie znajdują się apteczki.

Jakie są rodzaje umów o pracę?

Pierwszą umową, z jaką zapewne spotka się większość osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z rynkiem pracy, jest umowa na czas określony. Powinna ona określać rodzaj wykonywanej pracy, miejsce jej wykonywania oraz deklarowany wymiar czasu pracy wyrażony w godzinach.

Ustawodawca zabezpieczył też interesy pracownika, wprowadzając obowiązkowe informacje o deklarowanym wynagrodzeniu oraz tym, co się na nie składa. Umowa na czas określony zawiera też termin rozpoczęcia pracy, a także jasno określa ramy czasowe takiego porozumienia między stronami.

W polskim porządku prawnym spotykamy się też z tak zwanymi umowami terminowymi. Te mogą być zawarte na okres próbny (którego długość regulują odrębne przepisy) oraz na czas określony. Na samym końcu tej piramidy znajduje się oczywiście umowa o pracę na czas nieokreślony. To właśnie ta forma zatrudnienia jest niezwykle ceniona przez pracowników. Daje ona poczucie stabilizacji zawodowej oraz pewne bezpieczeństwo.

Podpisując taką umowę o pracę, warto upewnić się, czy spełnia ona wszystkie cechy formalne regulowane przepisami. Powinna tam znaleźć się data zawarcia umowy. Obie strony powinny być jasno i precyzyjnie określone. To szczególnie ważne, jeśli rozpoczynamy pracę w firmie, która ma na przykład wiele oddziałów. 

Pracodawca zobowiązany jest też do określenia rodzaju pracy. To bardzo ważny element, który wpływa na wiele innych obszarów, na przykład na badania w ramach medycyny pracy. Inny zestaw badań dotyczy pracowników fizycznych, a inne są przeznaczone dla osób, które na przykład pracują przy komputerze. 

Nie sposób zapomnieć też o wynagrodzeniu. Tu także — tak samo, jak w przypadku umowy na czas określony — powinno się wymienić składowe, jakie wpływają na wynagrodzenie. Częstą praktyką jest też jasne określenie zasad premiowania w firmie.

Co wpływa na koszt zatrudnienia pracownika na umowę o pracę?

W dużym uproszczeniu rzecz ujmując, wpływa na nią rząd naszego kraju oraz podejmowane przez niego decyzje. To właśnie one wpływają na politykę Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i obliczanie stawek, jakimi w danym roku kalendarzowym będą obciążeni zarówno pracownicy, jak i pracodawcy.

Niestety, ale z roku na rok składki wykazują raczej tendencję wzrostową. Nie jest też prawdą, że płacą je tylko pracodawcy. Część danin płacą także osoby zatrudnione w danej firmie, na przykład na podstawie umowy o pracę. Przeczy to temu, co wiele osób uważa o zasadach składania się na fundusze w ZUS.

Tak naprawdę koszt zatrudnienia pracownika, jaki ponosi pracodawca, jest o wiele wyższy niż pensja, jaką pracownik comiesięcznie ogląda na pasku. Największym obciążeniem, które wpływa na zmniejszenie się naszego wynagrodzenia, jest oczywiście składka emerytalna.

Na 2021 rok Zakład Ubezpieczeń Społecznych ustalił ją aż na 19,52% podstawowego wymiaru składki. Sporym obciążeniem jest też tak zwane rentowe, które wynosi osiem procent. Kolejne części naszego wynagrodzenia pobiera chorobowe (2,45% podstawy składki) oraz wypadkowe.

Dość ciekawą decyzją ustawodawcy jest zastosowanie widełek w kwestii wielkości składki wypadkowej. Waha się ona od 0,4 do nawet 8,12%, a wpływa na nią liczba zgłoszonych wcześniej wypadków w firmie oraz kody PKD. To dość rozsądna decyzja. Niektóre branże z gruntu są bardziej narażone na wypadki w miejscu pracy.

Czy tylko pracodawca opłaca nasze składki?

Nie. To kolejny mit. Sami też je finansujemy. Można tu wskazać na przykład na podzielenie płatności w zakresie stawki rentowej. 6,5% płaci pracodawca, ale 1,5% finansujemy sami. Warto pamiętać też o tym, że samodzielnie opłacamy swoje ubezpieczenie chorobowe, co oznacza, że bezpośrednio pomniejsza ono wysokość naszej pensji.

Pracownik płaci też 9,76% (czyli dokładnie połowę) swojego ubezpieczenia emerytalnego, czyli tej daniny, która jest bardzo mocno odczuwana przez firmy, które zatrudniają pracowników na podstawie umowy o pracę. Pracownik opłaca też składkę zdrowotną.

Koszt zatrudnienia na podstawie umowy o pracę — podsumowanie

Nie da się ukryć, że wysokie koszty pracy to jedna z przyczyn, która stoi za tym, że pracodawcy patrzą na umowę o pracę w dość sceptyczny sposób. Czy tego chcemy, czy nie, generuje ona naprawdę duże obciążenie podatkowe. A jednak to właśnie ta forma zatrudnienia przeważa na rynku. Dlaczego?

Można powiedzieć, że jest to w pewnym sensie kompromis między stronami. Firmy wiedzą, że to właśnie „UoP” jest tym, co może pozwolić im przyciągnąć do firmy najlepszych pracowników dostępnych na rynku pracy. Mimo wszystko wciąż rosnące koszty zatrudnienia nie są dobre z punktu widzenia działalności gospodarczych, a także — paradoksalnie — pracowników. Warto o tym pamiętać.

Mała Księgowość Rzeczpospolitej

Koszt zatrudnienia pracownika – umowa zlecenie i umowa o dzieło

0

Koszt, jaki ponosi pracodawca, zatrudniając kolejne osoby w firmie, to jeden z tych obszarów, kiedy sporo osób bardzo się dziwi, bo myśli, że jedyny koszt jest taki, jaki pracownik widzi co miesiąc na pasku z wypłaty. To mylne założenie, które może prowadzić do wielu pomyłek. Jaki jest koszt zatrudnienia pracownika na umowie zlecenie i umowie o dzieło?

Koszt zatrudnienia pracownika w Polsce

 

Koszt zatrudnienia pracownika w Polsce należy do niskich. Co więcej, stale wykazuje one tendencję rosnącą. Wpływ na to ma wiele czynników, na czele z bardzo dynamicznie rosnącym wynagrodzeniem minimalnym. Zdaniem wielu osób tak szybki wzrost tej kwoty, mimo tego, że wizerunkowo wygląda bardzo ładnie, to znacznie zwiększa obciążenie fiskalne pracowników.

Kwota, jaką „ustawowo” podwyższył rząd, a która mogłaby zostać przeznaczona na przykład na inwestycje w firmie, musi być wydana na podwyższenie wynagrodzenia minimalnego, za czym w parze zazwyczaj nie idzie zwiększenie zakresu obowiązków pracownika. 

Jeśli dodamy do tego wysoką inflację, która w 2021 roku coraz częściej przekracza barierę pięciu procent, to nagle okaże się, że wzrost wynagrodzeń jest raczej pozorny, a wysokie koszty zatrudnienia są już jak najbardziej prawdziwe i boleśnie odczuwalne przez wiele podmiotów gospodarczych, które dopiero są na etapie budowania swoich kadr. 

Przez pewien czas wydawało się, że alternatywą będą umowy o dzieło oraz umowy zlecenia. Ich konstrukcja jeszcze kilka lat temu stawiała w uprzywilejowanej sytuacji przedsiębiorców, ponieważ obie te formy zatrudnienia były niemal zwolnione od składek. Rząd postanowił jednak zmienić reguły gry i ozusował umowy zlecenie, przez co stały się one mniej atrakcyjne dla pracodawców i pracowników.

Czym wyróżnia się umowa o dzieło?

Często określa się ją mianem umowy od rezultatu. Co to oznacza? Już w 2018 roku Sąd Najwyższy urzekł, że za dzieło można traktować obiektywnie osiągalny w danych warunkach pracy rezultat. Nie może on jednak wykluczyć przepisów z zakresu zastosowania rękojmi na podstawie wad w oddanym dziele.

W praktyce umowa o dzieło może odnosić się zarówno do przedmiotów materialnych (na przykład do wykonania autorskiej, dostępnej tylko dla nas, biżuterii), ale też może być dobrem niematerialnym. Oznacza to, przedmiotem takiej umowy może być na przykład recytacja wybranego dzieła.

Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, umowa o dzieło jest wolna od składek na ZUS. Skutkuje to tym, że osoby pracujące na podstawie tej formy umowy nie odkładają nic na swoją emeryturę, a także nie zyskują prawa do ubezpieczenia rentowego czy chorobowego.

Ustawodawca dopuścił tu jednak wyjątek. Jeśli zlecimy wykonanie określonego dzieła osobie, która pracuje u nas w firmie na etacie — na przykład w formie zadania dodatkowego — to od takiej umowy będzie trzeba już odprowadzić składki. 

CZYTAJ TAKŻE: Pracuję na etacie. Kiedy opłaca mi się przejść na umowę B2B?

Warto jednak zwrócić uwagę na dużą zmianę w prawie, która weszła w styczniu 2021 roku. Na mocy znowelizowanych aktów prawnych, wprowadzono w życie tak zwany formularz RUD. Trzeba w nim zgłosić osoby, z którymi zawarliśmy taką formę umowy. Co warto podkreślić, trzeba to zrobić do siedmiu dni od zawarcia tejże. 

Ustawodawca zwolnił z tego obowiązku osoby, które zawierają stosowną umowę z własnym pracownikiem, a także te umowy o dzieło, które są zawarte z osobami, które prowadzą własną działalność gospodarczą, a które wykonują dla nas usługi, jakie nie mieszczą się w zakresie funkcjonowania ich firm.

Koszt zatrudnienia pracownika – umowa zlecenie

W przeciwieństwie do przytoczonej wyżej umowy o dzieło, umowa zlecenie doczekała się wielu zmian na przestrzeni ostatnich lat. Część z nich może w znacznym stopniu wpływać na koszt zatrudnienia pracownika w naszej działalności gospodarczej. Co powinniśmy wiedzieć o umowie zlecenie?

Co do zasady, jej zakres reguluje nie Kodeks Pracy, a Kodeks Cywilny. To bardzo ważna kwestia, bo wpływa ona na prawa i obowiązki zatrudnionego w ten sposób pracownika. Przykładowo, nie obowiązują go tak ścisłe limity w zakresie liczby roboczogodzin w tygodniu, a także nie chronią go właściwe zapisy z Kodeksu Pracy dotyczące urlopu czy czasu wypowiedzenia umowy.

Fundament umowy zlecenia polega na wykonaniu zlecenia, jakie narzuca na osobę zatrudnioną konstrukcja umowy. Chodzi o wykonanie określonego zadania we wskazanym czasie, w zamian za wynagrodzenie, które również jest częścią umowy. Z punktu widzenia prawa miejsce wykonania zadania odgrywa znaczenie drugorzędne. Nie istnieje obowiązek wykonania zadania w firmie. Pracownik może wykonać je także z domu, byle tylko osiągnął zadowalające efekty we wskazanym przedziale czasowym.

Jest to rodzaj umowy, który narzuca na zleceniodawcę (czyli na „zatrudniającego”) obowiązek odprowadzenia składek do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. To jedna z głównych zmian w prawie, która miała na celu walkę z tak zwanymi umowami śmieciowymi, jak czasem określa się ten model zatrudnienia. Wyjątkiem od tej reguły jest sformalizowana współpraca z osobami do 26 roku życia. Za takie osoby pracodawca nie musi odprowadzać dodatkowych danin do ZUS-u.

Warto pamiętać też o tym, że w Polsce obowiązuje stawka godzinowa, która jest obligatoryjna dla zatrudnienia na podstawie umowy zlecenie. W 2021 roku wynosi ona 18,30 złotych brutto. To kolejna zmiana, która ma na celu zwiększenie ochrony pracowników.

Umowa zlecenie czy umowa o dzieło? Która lepsza?

Z formalnego punktu widzenia jest to tylko pozorny wybór. Umowy o dzieło są często kontrolowane przez aparat państwowy. Trudno temu się dziwić. Organy administracji publicznej chcą upewnić się, czy aby na pewno umowa o dzieło nie powinna być klasyfikowana jako umowa zlecenie. Zwłaszcza jeśli wykonywane czynności mają charakter powtarzalny. 

Skutkuje to tym, że przedsiębiorcy nie chcą ryzykować i od razu oferują pracownikom zatrudnienie w oparciu na umowę zlecenie. Mimo tego, że jest ona obarczona wieloma daninami i obostrzeniami, to dla właścicieli firm wciąż jest o wiele bardziej atrakcyjna, niż umowa o pracę, ze wszystkimi atutami, jakie osobom zatrudnionym zapewnia Kodeks Pracy. 

Mała Księgowość Rzeczpospolitej

Błąd w księgach rachunkowych. Co za to grozi?

0

Księgowość to bez wątpienia jedna z tych gałęzi rynku w Polsce, gdzie przedsiębiorcy bardzo uważnie analizują kompetencje osób, z którymi będą chcieli współpracować, bez względu na to, czy będzie to umowa o pracę, czy współpraca B2B. Kto odpowiada za błąd w księgach rachunkowych? 

Księgowość w Polsce

Stowarzyszenie Księgowych w Polsce (SKWP) szacuje, że w naszym kraju działa około 45 tysięcy biur księgowych, a liczba osób, która otrzymała odpowiednie zaświadczenie od Ministerstwa Finansów, już w 2017 roku przekroczyła 70 tysięcy osób. 

Pokazuje to dość jednoznacznie, że jest to prężnie działający rynek, na którego rozwój nie wpłynęła zbyt mocno nawet pandemia koronawirusa. Warto odnotować też, że coraz szybciej rośnie liczba firm, które skupiają się na e-księgowości, gdzie wszystkie kwestie można załatwić między zainteresowanymi stronami zdalnie, przez internet.

Ilu jest księgowych w Polsce?

Szacuje się, że osoba zatrudniona na tym stanowisku w firmie zarabia około 5-6 tysięcy złotych brutto. Warto jednak rozgraniczyć tę kwotę i podzielić ją według doświadczenia i stanowiska. Nierzadko zdarza się, że główna księgowa zarabia nawet i 15 tysięcy złotych brutto. 

Szacuje się, że wynagrodzenie samodzielnej księgowej, która w niewielkich działalnościach gospodarczych samodzielnie prowadzi całą dokumentację, przekracza już kwotę dziewięciu tysięcy złotych brutto. Te kwoty pokazują, że za wiedzę i kompetencję księgowych, pracodawcy są gotowi zapłacić naprawdę sporo.

Kto odpowiada za błąd w księgach rachunkowych?

Polskie prawodawstwo podeszło do tej kwestii dość specyficznie. Z jednej strony można wskazać na akty prawne, które pośrednio wskazują na winę księgowości (na przykład prowadzonej dla naszej firmy przez podmiot zewnętrzny), a z drugiej strony mamy artykuł 303 Kodeksu Cywilnego, który wprost wskazuje, że ostateczna wina może spoczywać na właścicielu działalności gospodarczej.

Warto wskazać też na Ustawę o Rachunkowości, z której jasno wynika, że zlecenie konkretnych zadań (a więc na przykład prowadzenia księgowości w podmiocie gospodarczym) innym osobom nie spowoduje przekazania na tę stronę odpowiedzialności za ewentualne uchybienia.

W nieco lepszej sytuacji są te działalności gospodarcze, które zatrudniły głównego księgowego na umowę o pracę. W takiej sytuacji to właśnie on będzie odpowiadał – przynajmniej w części – za błędy i uchybienia, jednak warto pamiętać o tym, że będzie to odpowiedzialność z Kodeksu Pracy.

Taka wykładnia prawa prowadzi do paradoksalnej sytuacji, kiedy właściciel firmy jednocześnie nie jest odpowiedzialny za błędy (bo na gruncie KP odpowiedzialność tę ponosi główny księgowy), a jednocześnie jest odpowiedzialny za wynikłe z tego tytułu straty.

Skutkuje to tym, że właściciel działalności może zostać oskarżony o nieprzestrzeganie zasad, jakie na podmiot gospodarczy narzuca Kodeks Karny Skarbowy. Wiele zależy też od tego, w jaki sposób dany czyn zostanie zakwalifikowany.

CZYTAJ TAKŻE: Odpowiedzialność biura rachunkowego – na czym polega

Dla przykładu, za prowadzenie ksiąg w sposób nierzetelny, firma może zostać ukarana grzywną, jednak jej wysokość może być bardzo boleśnie odczuwalna. Na mocy artykułu 61 Kodeksu Karnego Skarbowego, maksymalnie orzeczona grzywna może wynosić aż 240 stawek dziennych.

Docieramy tu do kolejnego miejsca, gdzie odpowiedzialność księgowej oraz właściciela firmy może się przenikać. Zgodnie z polskim systemem prawnym  księgowa może zostać skazana nawet na więzienie za błędy w prowadzeniu ksiąg. Widać więc dość wyraźnie, że ustawodawca ma po swojej stronie sporo narzędzi, które można uznać za represyjne.

Błąd w księgach a odpowiedzialność biura rachunkowego

Dość specyficzną sytuacją, kiedy będzie wobec naszej firmy zasądzona kara, jest sytuacja, kiedy księgowość jest sensu stricto prowadzona w sposób właściwy, ale organy podatkowe nie zostały poinformowane o tym, że dana firma korzysta z usługi zewnętrznej firmy. Z gruntu widzenia prawa jest to bowiem uchybienie.

Kto odpowiada za sytuację, kiedy spółka złoży sprawozdanie niezgodne z literą prawa, co z kolei będzie wynikać z błędu po stronie księgowości? To kolejna sytuacja, która została rozwiązana w dość interesujący sposób. Zgodnie z literą prawa, za taki stan rzeczy odpowiadać będą… kierownik oraz rada nadzorca. Może jednak dojść do sytuacji, kiedy na skutek zaniedbania winny będzie nie kto inny, jak księgowy. To kolejna sytuacja, kiedy najlepszą odpowiedzią zdaje się być stwierdzenie „to zależy”.

Jak zgłosić błąd w księgach?

Duże znaczenie odgrywa tu tak zwany parametr wagi błędu. Z gruntu dzielimy je na:

  • błędy istotne,
  • błędy nieistotne.

Można też wskazać na pomyłki wykryte przed oddaniem sprawozdania rocznego, takie po jego sporządzeniu, ale przed zatwierdzeniem oraz błędy zauważone dopiero po zatwierdzeniu dokumentu. Pomyłki można też dzielić według klucza roku obrotowego.

Zasady związane z korygowaniem zauważonych błędów reguluje Ustawa o Rachunkowości. Dzielą się one według momentu, w jakim przeinaczenie zostało zauważone. Dużą rolę może odgrywać na przykład Artykuł 4 ww. ustawy, który pozwoli nam ocenić czy błąd jest istotny, czy nie.

W niektórych sytuacjach zachodzi możliwość naniesienia zmian przed zatwierdzeniem sprawozdania. Na mocy artykułu 52 i 53 z Ustawy o Rachunkowości, może zajść konieczność sporządzenia kolejnego sprawozdania finansowego. Kluczową rolę odgrywa tu czas. Zgodnie z literą prawa, sprawozdanie oddajemy w ciągu trzech miesięcy od dnia bilansowego, a sprawozdanie oddajemy do pół roku, licząc od dnia bilansowego.

Warto pamiętać też o tym, że zgodnie z interpretacją Ustawy o Rachunkowości (artykuł 4 i 4a) nie można uznać poszczególnych pozycji ze sprawozdania za nieistotne, jeśli wszystkie dane o podobnym charakterze kwalifikują się jako dane o charakterze istotnym.

Jak widać, polskie prawo jest tutaj niezwykle złożone i nie powinno nikogo dziwić, że wiele firm – poza zatrudnieniem księgowej – decyduje się też na nawiązanie współpracy z kancelarią prawną, która jest wyspecjalizowana w poradach z zakresu prawa podatkowego w Polsce.

Mała Księgowość Rzeczpospolitej

Sposoby opodatkowania działalności gospodarczej

0

Jakie podatki płaci przedsiębiorca? Jakie są sposoby opodatkowania działalności gospodarczej? Czy można zmienić system opodatkowania w trakcie roku podatkowego? Oto kilka podstawowych zasad.

Bycie przedsiębiorcą pozwala być bardziej niezależnym w porównaniu do pracy na etacie. Działalność gospodarcza może być tez korzystniejsza ze względów podatkowych. Różne sposoby opodatkowania działalności gospodarczej powodują, że przy tych samych zarobkach, przedsiębiorcy zostaje w kieszeni więcej pieniędzy. Jak to możliwe?

Skala podatkowa – etat

Pracownik etatowy lub ten zatrudniony na umowę zlecenie lub o dzieło zawsze płaci podatek według jednego schematu. Dochody są opodatkowane według skali podatkowej. Przy dochodach rocznych nieprzekraczających 85528 zł, podatek wynosi 17%. Gdy dochód jest wyższy, od nadwyżki trzeba zapłacić 32 proc. W przypadku dochodów wyższych niż 1 mln złotych rocznie, płaci się dodatkowo daninę solidarnościową. To 4% nadwyżki ponad milion złotych. Pracownik zatrudniony na umowę o pracę nie ma możliwości wyboru żadnej innej formy opodatkowania.

Skala podatkowa – przedsiębiorca

Przedsiębiorca, podobnie jak pracownik może rozliczać się według skali podatkowej. Wtedy dochód roczny, który nie przekracza 85528 zł jest opodatkowany na 17%. Nadwyżka ponad tę kwotę wymaga opodatkowania kwotą 32%. Występuje tutaj też danina solidarnościowa. Jednak przedsiębiorca w porównaniu do pracownika może wydatki związane z działalnością uznać za tzw. koszty uzyskania przychodu. Może to skutecznie obniżyć dochód, a przez to spowodować, że przedsiębiorca zapłaci niższy podatek

Koszty uzyskania przychodu

Weźmy prosty przykład. Pracownik etatowy rocznie zarabia 85 000 zł. Może się zdarzyć że kupuje od czasu do czasu bilet miesięczny by dojechać do pracy, wlewa paliwo do samochodu by dostać się z domu do biura, a raz kupił sobie nowy komputer, który też od czasu do czasu wykorzystuje do celów zawodowych. Rocznie te wydatki wyniosły  8 000 zł. Niezależnie od tego ile pracownik wyda na to uzyskać roczne wynagrodzenie, zawsze zapłaci podatek od pełnej wysokości dochodu.

W przypadku przedsiębiorcy sytuacja wygląda nieco inaczej. Jeśli uda mu się wygenerować 85 000 zł obrotu, to ma prawo wliczyć w koszty wszystkie te wydatki, które poniósł w celu wygenerowania tego przychodu. Jeśli kupi miesięczny bilet, zatankuje paliwo do samochodu, a także kupi komputer i podobnie jak w poprzednim przypadku będzie to kosztowało 8 000 zł, to roczny dochód wyniesie nie 85 000 zł (jak w przypadku pracownika), a będzie obniżony do 78 000 zł. I od tej właśnie kwoty, przedsiębiorca zapłaci podatek.

Warto wiedzieć, że przedsiębiorca może też rozliczać podatek na kilka innych sposobów

Podatek liniowy

Jednym z popularniejszych, o ile nie najpopularniejszym jest podatek liniowy. Wybierają go zwykle przedsiębiorcy osiągający bardzo wysokie dochody. Zasada działania podatku liniowego jest prosta. Od każdego dochodu płacimy zawsze 19%. Co ważne, podatek liniowy nie może być wybrany przez tzw. samozatrudnionych, którzy świadczą usług na rzecz byłego lub obecnego pracodawcy. Innymi słowy, jeśli ktoś pracuje na wysokim stanowisku na podstawie umowy o pracę, a jego dochody są na tyle wysokie, że płaciłby nawet 32% podatku (powyżej 85 528 zł rocznie), może pojawić się pokusa przejścia na formę umowy B2B (rozliczenia na działalności gospodarczej). Jeśli taki pracownik założy działalność gospodarczą i będzie robił to samo, co wcześniej robił na zasadzie umowy o pracę, nie będzie mógł wybrać do rozliczenia podatku liniowego.

Jak zgłosić chęć rozliczania się podatkiem liniowym?

Przedsiębiorca, który chce rozliczać się podatkiem liniowym, musi taki fakt zgłosić naczelnikowi urzędu skarbowego. Termin na takie zgłoszenie upływa 20. dnia miesiąca, który następuje po miesiącu, w którym uzyskany został pierwszy przychód. Jeśli pierwszy przychód pojawił się w grudniu, to chęć rozliczania podatkiem liniowym trzeba zgłosić do końca grudnia.

Jeśli wybierzemy rozliczanie się według skali podatkowej, to trzeba będzie się tak rozliczać do końca roku podatkowego. W kolejnym nie trzeba będzie już zgłaszać chęci rozliczania się w ten sposób. Zgłoszenie do urzędu skarbowego składa się dopiero, gdy przedsiębiorca zdecyduje się zmienić sposób opodatkowania

CZYTAJ TAKŻE: JAK NIE PŁACIĆ ZUS – 7 sposobów zgodnych z prawem

Karta podatkowa

Specyficznym sposobem rozliczania podatków jest karta podatkowa. Jet to zdecydowanie najprostsza forma rozliczania działalności gospodarczej. Może być wybrana jedynie dla określonych rodzajów działalności. W przypadku karty podatkowej, nie trzeba prowadzić księgowości. Wszystko dlatego, że wysokość podatku wcale nie zależy od dochodu. Jest to stała kwota zależna np. od rodzaju prowadzonego biznesu, a także miejsca jego prowadzenia. Kartą podatkową mogą rozliczać się np. przedsiębiorcy, którzy handlują detalicznie żywnością albo kwiatami, prowadzą działalność gastronomiczną lub usługi transportowe ale przy użyciu jednego pojazdu (np. kurierzy). Karta podatkowa ma wiele zalet. Podstawową wadą jest jednak to, że karta podatkowa dotyczy wyłącznie tych firm, w których przedsiębiorca pracuje sam lub zatrudnia innych na umowę o pracę. Jeśli chce współpracować z kimś na podstawie umowy cywilno-prawnej, nie może rozliczać się na karcie podatkowej.

Więcej szczegółowych informacji można znaleźć w materiale o karcie podatkowej, który zamieściliśmy już wcześniej na naszym blogu.

Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych

Wybrane rodzaje działalności mogą rozliczać się ryczałtem. W największym skrócie oznacza to tyle, że niezależnie od tego jakie koszty przedsiębiorca poniósł by zrealizować przychód, płaci określoną stawkę procentową podatku. Wysokość stawki procentowej ryczałtu zależy od rodzaju prowadzonej działalności. Podstawowym kryterium jest obrót. Ryczałtem można się rozliczać tylko wtedy, gdy w poprzednim roku przedsiębiorca nie przekroczył 2 mln euro obrotu.

Tak jak w przypadku karty podatkowej, podatku liniowego, tak i tu, przy ryczałcie, chęć rozliczania się w ten sposób trzeba zgłosić do urzędu skarbowego.

Stawki ryczałtu w 2021 roku dla działalności gospodarczej wynoszą: 17%, 15%, 12,5%, 10%, 8,5%, 5,5%, 3% i 2%. Kto może zapłacić jaki podatek, znajdziesz w materiale o rozliczanie ryczałtem – który już wcześniej przygotowaliśmy w naszym serwisie – RYCZAŁT – wszystko co musisz wiedzieć

Jak wybrać najlepszy sposób opodatkowania?

Jak wybrać najlepszy sposób opodatkowania? Trzeba policzyć, co będzie nam się bardziej opłacało. Na sposób opodatkowania może mieć wpływ rodzaj działalność, szacowane przychody i dochody, a co za tym idzie marżowość biznesu. Warto też przeanalizować w jakiej jesteśmy sytuacji prywatnej, czy rozliczamy się z partnerem, na ile zależy nam na rozliczaniu standardowych ulg (nie możemy z nich skorzystać np. wybierając podatek liniowy).

W wyborze sposobu opodatkowania może pomóc księgowy ale najlepiej będzie skorzystać z pomocy doradcy podatkowego.

Warto pamiętać, że prawo podatkowe często w naszym kraju się zmienia i pewne sposoby rozliczeń mogą nie być dostępne, gdy zechcemy z nich skorzystać.

Mała Księgowość Rzeczpospolitej

Pracuję na etacie. Kiedy opłaca mi się przejść na umowę B2B?

0

Pracujący na etacie często zadają sobie pytanie, kiedy opłaca się przejść na umowę B2B? Czy zawsze warto założyć działalność, zamiast kontynowania pracy na etacie?

Co to jest B2B?

B2B (business to business) to umowa o współpracy dwóch firm. Jest to jedna z najpopularniejszych form rozliczeń stosowana np. u programistów czy grafików. Może być alternatywą dla umowy o dzieło ale coraz częściej stosuje się ją zamiast umowy o pracę.

B2B najczęściej używamy w odniesieniu do samozatrudnienia albo jednoosobowej działalności gospodarczej. Zwykle formuła współpracy B2B opiera się na realizowaniu usług dla konkretnego kontrahenta. I właśnie na tzw. samozatrudnieniu warto się dłużej zatrzymać. Umowa B2B staje się coraz częściej alternatywą dla pracy na etacie.

Umowa B2B jest współpracą pomiędzy dwoma przedsiębiorcami. W związku z tym możemy zastosować tutaj zasadę swobody umów. Znaczy to dokładnie tyle, że obie strony mogą ustalić między sobą dowolne zasady współpracy, o ile nie są one sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

CZYTAJ TAKŻE: Jak działa ZUS? Ubezpieczenia społeczne i emerytalne

Uruchomienie działalności gospodarczej by świadczyć usługi dla byłego lub obecnego pracodawcy powoduje, że zgodnie z prawem stajemy się przedsiębiorcą. Jeśli przechodzimy z umowy o prace na B2B to automatycznie tracimy wszelkie przywileje związane z zatrudnieniem na etat. Chodzi tu np. o prawo do urlopu. Oczywiście praktyka jest taka, że wiele umów zawiera zapis o płatnych dniach wolnych, gdy nie wykonujemy usług.

Przejście na pozycję „przedsiębiorca” to również odpowiedzialność innego rodzaju. Choćby taka, że od tej chwili w pełni odpowiada się za wszelkie zobowiązania. O ile pracując „na etacie” za wszelkie błędy czy niedociągnięcia zwykle odpowiada pracodawca, w tym przypadku pełnię odpowiedzialności ponosi przedsiębiorca. Dotyczy to również wszystkich zobowiązań. Niezapłacona faktura za projekt, który prowadzisz na rzecz pracodawcy? Nie musi Cię to obchodzić. Jeśli jednak to ty jesteś przedsiębiorcą, w pełni odpowiadasz za wszystkie zobowiązania.

Czy B2B się opłaca?

Przejście na współpracę B2B może być bardziej opłacalne dla tych, którzy jako specjaliści byli zatrudnieni na umowie o pracę i dobrze zarabiali. W takiej sytuacji od wysokiej pensji brutto odprowadzane są bardzo wysokie składki ZUS i podatek. Przejście na rozliczenia w formie działalności gospodarczej powoduje, że ZUS może być płacony dowolnie (najczęściej najniższa możliwa składka), a dochody można obniżyć odliczając sobie wydatki poniesione w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą.

Jeśli działalność gospodarczą zakładamy po raz pierwszy, możemy skorzystać z preferencyjnego, bardzo niskiego ZUSu. Tu jednak uwaga. Z tego uprawnienia nie można skorzystać jeśli dokonujemy typowej zmiany umowy z etatu na umowę B2B z tym samym pracodawcą. Żeby móc w tej sytuacji zachować prawo do preferencyjnego ZUSu musielibyśmy wykonywać usługi jeszcze dla kogoś innego.

Konkret? Weźmy pracownika, który zarabia na umowie o prace 6000 zł brutto. Taka kwota daje mu „wypłatę na rękę” w wysokości 4300 zł. Pracodawcę kosztuje to jednak prawie 7230 zł.

W przypadku kontraktu B2B ten sam pracownik mógłby wystawić fakturę na 6000 zł. Nawet jeśli zapłaci pełny ZUS i rozliczy podatek dochodowy to w kieszeni zostanie mu więcej.

Mało tego. Dla konkretnych działalności możliwe jest rozliczanie ryczałtem. Wtedy wprawdzie nie zaliczamy do kosztów uzyskania przychodu wydatków związanych z działalnością ale opodatkowanie jest sporo niższe niż w tradycyjnym przypadku.

Zalety kontraktu nad etatem

Podstawową zaletą jest możliwość wyższych zarobków. Prócz tego mamy też zdecydowanie większą elastyczność. Nie jesteśmy ograniczeni kodeksem pracy. Łatwiej więc negocjować warunki pracy. Nie musimy tez pracy wykonywać w ściśle określonym miejscu (do czego może nas zmusić zapis w umowie o pracę). W tym przypadku zwykle liczy się efekt lub konkretnie odpracowana godzina, za którą otrzymujemy honorarium.

Przy umowie B2B znacznie trudniej egzekwować zakaz konkurencji. Współpracownik (bo nie można wtedy mówić o pracowniku) może legalnie dorabiać świadcząc usługi dla innych podmiotów. Prowadząc działalność gospodarczą będzie wystawiał rachunki lub faktury, co znacznie ułatwia rozliczenia między przedsiębiorcami.

Kolejny atut to bardzo szeroki wybór możliwości opodatkowania. W przypadku umowy o pracę możemy rozliczać się tylko według tzw. skali podatkowej. Prowadząc działalność, mamy też możliwość podatku linkowego, ryczałtu, czy karty podatkowej. Więcej o sposobach opodatkowania działalności gospodarczej piszemy tutaj

Nie bez znaczenia pozostaje też fakt możliwości zaliczania do kosztów uzyskania przychodów wydatków bezpośrednio związanych z wykonywa działalnością. Mogą one skutecznie obniżyć obciążenie podatkowe.

Innym argumentem jest też to, że jako przedsiębiorca można wziąć udział w przetargach, można skorzystać z dotacji, czy dofinansowania na konkretne elementy związane z prowadzeniem działalności.

Dla niektórych zaletą B2B jest też możliwość skorzystania z wielu preferencji dostępnych dla przedsiębiorców. Choćby leasing, czyli produkt przeznaczony przede wszystkim dla firm.

CZYTAJ TAKŻE: Kwalifikowana pieczęć elektroniczna dla uczelni wyższej

Umowa o dzieło czy działalność?

Freelancerzy, artyści czy graficy tworzący swoje dzieła w oparciu o prawa autorskie mają możliwość rozliczania 50% kosztów uzyskania przychodu. Mówiąc bardzo wprost i oczywiście stosując dość daleko idące uogólnienie, płacą podatek od połowy tego co zarobili. W związku z tym pojawia się pytanie, czy opłaca im się przechodzić na formę rozliczenia B2B, czy też lepiej będzie pozostać podpisując umowę o dzieło.

Grafik, czy tancerz, który jest przedsiębiorcą (prowadzi działalność gospodarczą) nie ma możliwości zaliczenia w koszty 50% całego przychodu. Może to zrobić jedynie rozliczając się na podstawie umowy o dzieło. Czy więc opłaca się taki zabieg? Wszystko zależy od szczegółowych wyliczeń. Jeśli freelancer współpracuje na stałe z wieloma kontrahentami, rozliczanie na podstawie faktur będzie z pewnością wygodniejsze. W przypadku rozliczania się z jednym lub dwoma kontrahentami umowa o dzieło może być korzystniejsza.

B2B, etat, a kredyt

Warto rozważyć też jeszcze jeden argument. Umowa o pracę (niezależnie od wysokości zarobków) dla każdego banku jest najbardziej wiarygodnym potwierdzeniem otrzymywanego wynagrodzenia. Przedsiębiorcy, może być trudniej uzyskać kredyt bankowy nawet wtedy gdy zarabia dwa razy więcej niż osoba robiąca to samo na umowie o pracę. Wszystko dlatego, że przedsiębiorca dla przedstawicieli banków jest bardziej ryzykownym kredytobiorcą.

Jeśli więc planujesz kredyt hipoteczny lub kredyt na inny cel, przelicz czy warto zdecydować się na działalność gospodarczą, czy lepiej zostać przy umowie na etat. No i jeszcze jedna ważna rzecz. Dla wielu osób umowa o pracę uważana jest za tę formę zarobkowania, która daje pewność otrzymania wynagrodzenia i utrzymania pracy.

Mała Księgowość Rzeczpospolitej

ZUS – za co tak naprawdę płacisz składki. Jak działa ZUS?

0

O Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych słyszał niemal każdy Polak. Mało kto jednak wie o tym, jak powstał ZUS oraz jakie są jego zasady funkcjonowania. Co więcej, niewiele osób zdaje też sobie sprawę z tego, za co tak naprawdę płacimy składki. Co trzeba wiedzieć o ZUS?

Historia  ZUS w pigułce

Aby zdać sobie sprawę z tego, dlaczego taka instytucja pojawiła się w polskim porządku prawnym, trzeba rozpocząć od tego, że do 1918 roku państwo polskie nie istniało. W czasach, kiedy inne narody miały już swój własny odpowiednik naszego ZUS-u, w Polsce z przyczyn czysto formalnych nie można było go wdrożyć.

Sytuacja zmieniła się dopiero po pierwszej wojnie światowej oraz szeregu późniejszych zdarzeń, które doprowadziły do ostatecznego ukształtowania się granic II Rzeczypospolitej. Akt prawny, który stworzył możliwość jego utworzenia, to Ustawa o Ubezpieczeniach Społecznych z 28 marca 1933 roku.

Mało kto jednak wie o tym, że już rok później, w 1934 roku, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, wydał kolejny akt prawny, który znacznie zwiększył kompetencje tej instytucji. To właśnie wtedy po raz pierwszy pojawiła się nazwa Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Instytucja powstała z połączenia pięciu niezależnych jednostek: Izby Ubezpieczeń Społecznych, Zakładu Ubezpieczenia na Wypadek Choroby, Zakładu Ubezpieczenia od Wypadków, Zakładu Ubezpieczeń Pracowników Umysłowych oraz Zakładu Ubezpieczenia Emerytalnego Robotników.

Tak duże rozwarstwienie ważnych z punktu widzenia aparartu państwowego instytucji tworzyło tylko dodatkowy chaos. W zamierzeniu ustawodawcy, ZUS miał być instytucją, która zdoła nad nim zapanować, a jednocześnie wprowadzi jasne i klarowne zasady w świecie ubezpieczeń społecznych II RP.

Ambitne plany pokrzyżowała druga wojna światowa. Paradoksalnie, to nie ona ostatecznie doprowadziła do likwidacji ZUS-u. W 1955 roku, po wydaniu dekretu o likwidacji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, jego rolę przekazano związkom zawodowym oraz radom narodowym i Ministerstwu Pracy i Opieki Społecznej. 

Ten podział nie przetrwał jednak długo. Władze Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej wycofały się z tego planu już pięć lat później. W 1960 roku wydano ustawę, która przywróciła Zakład Ubezpieczeń Społecznych i wznowiła jego funkcjonowanie w ramach polskiego systemu prawnego.

Od tego czasu, mimo szeregu zmian, a także transformacji ustrojowej, nikt nigdy nie doprowadził do zlikwidowania ZUS-u ani do podważenia jego roli w systemie, na który składki płacimy przecież wszyscy: zarówno przedsiębiorcy, jak i osoby zatrudnione na etacie, a od niedawna także pracownicy wykonujący umowy o dzieło.

Na dziś dzień, głównym aktem prawnym, który reguluje zasady działania ZUS, wyznacza Ustawa o Systemie Ubezpieczeń Społecznych z 13 października 1998 roku z późniejszymi zmianami. Status ZUS-u oficjalnie został uchwalony dopiero w 2011 roku.

Kto płaci składki na ZUS?

Tak naprawdę, niemal wszyscy dorośli mieszkańcy Polski. Warto odnotować, że ich wysokość nie ma wartości stałej, a raczej podlega stopniowym zmianom, zazwyczaj ich wysokość zmienia się raz do roku, na przykład dla firm. 

W 2021 roku osoby pracujące musiały zostawić w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych sporo pieniędzy. Lwią część pochłania ubezpieczenie emerytalne. ZUS pobiera aż 19,52% podstawy wymiaru składki. Ubezpieczenie rentowe to kolejne 8% od podstawy.

CZYTAJ TAKŻE: Remanent i spis z natury. Czy to jest to samo?

Dalsze miejsca zajmuje ubezpieczenie chorobowe (2,45% od podstawy wymiaru składki) oraz wypadkowe. Wysokość tego ostatniego nie ma wartości stałej. Waha się między 0,4 a 8,12% w zależności od liczby zgłoszonej przez płatnika wypadków oraz od PKD.

To rozsądna decyzja ustawodawcy, ponieważ z gruntu niektóre branże są nieco bardziej narażone na wypadki losowe w miejscu pracy. Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego, bardzo „kontuzjogenną” branżą jest na przykład górnictwo i wydobycie.

Z roku na rok podstawa wymiaru składek jest ustalana przez parlament. Kto tak naprawdę opłaca nasz ZUS? Wiele zależy od tego, o jakim świadczeniu mowa. Przykładowo połowa składki emerytalnej jest opłacana przez płatnika (czyli przez zatrudnionego) a druga część przez pracodawcę. 

Po stronie ciekawostek warto wskazać na to, że składkę rentową w większości finansuje płatnik (pracodawca) – płaci on aż 6,5% podczas gdy zatrudniony w działalności bierze na siebie tylko 1,5% kwoty. Dla kontrastu to właśnie pracownicy opłacają w całości składkę chorobową.

Pokazuje to dość jednoznacznie, że na ZUS tak naprawdę składamy się wszyscy. Daniny uszczuplają stan konta zarówno właścicieli firm, jak i zatrudnionych tam osób. Nie można więc stwierdzić, że ktoś wcale nie płaci ZUS-u, jeśli pracuje w Polsce.

Czy ubezpieczenie w ZUS jest w Polsce obowiązkowe?

Dla zdecydowanej większości osób – tak. Jest ono niezbędne dla osób zatrudnionych na umowę o pracę, a także dla osób, które wykonują umowy zlecenia. ZUS jest też obowiązkową formą daniny publicznej, która dotyka przedsiębiorców.

CZYTAJ TAKŻE: Biała Lista Podatników – co to jest i jak działa

Ci mogą wprawdzie liczyć na półroczną Ulgę na Start (kiedy opłacana jest tylko składka zdrowotna) oraz na program Mały ZUS+ jednak trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że w przyszłości emerytura osób, które skorzystały z tych programów, będzie odpowiednio niższa. Co więcej, przedsiębiorcy finansują swoje składki w całości, a nie w połowie. Wynika to z tego, że są jednocześnie stroną zatrudniającą oraz pracownikiem.

Zwolnieni ze składek w ramach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych są na przykład rolnicy. Wynika to z tego, że oni mają swoją własną instytucję, która zapewnia im odpowiednie składki oraz emeryturę: jest nią KRUS.

Polski porządek prawny w dużej mierze opiera się na przymusie płacenia składek na ZUS. Wiele osób określa go mianem daniny solidarnej. Ze składek młodych pokoleń opłacane są teraz emerytury seniorów, emerytów. Nie jest jednak żadną tajemnicą, że system może niebawem stać się niewydolny.

Obecny model działania ZUS-u bazował na założeniu tak zwanej zastępowalności pokoleń. Wraz ze spadkiem dzietności, jego dalsza przyszłość stoi pod znakiem zapytania. Nie wiadomo, czy nie będzie konieczna radykalna reforma, która będzie nieco lepiej odpowiadać za nasze emerytury. Czy tego chcemy, czy nie, na statystyczną Polkę przypada obecnie tylko 1,3 dziecka. To za mało, by system działał wydajnie, płynnie.

Mała Księgowość Rzeczpospolitej

Leasing operacyjny, leasing finansowy. Różnice

0

Leasing jest jednym z najpopularniejszych sposobów finansowania zakupów firmowych. Wciąż jednak wielu przedsiębiorców nie wie jaka jest różnica między leasingiem operacyjnym, a leasingiem finansowym.

Co to jest leasing?

Leasing jest formą finansowania firmowych zakupów. W największym uproszczeniu działa w ten sposób, że firma leasingująca kupuje określony majątek (nieruchomość, samochód, maszynę) i oddaje ją przedsiębiorcy w używanie. Przedsiębiorca w zamian płaci czynsz stanowiący ratę leasingową. W racie leasingowej spłacana jest wartość majątku, a także odsetki stanowiące zysk firmy leasingowej.

Mówiąc jeszcze inaczej. Dzięki leasingowi możemy korzystać z określonej rzeczy potrzebnej w biznesie, bez konieczności płacenia za nią od razu pełnej kwoty. Rozlicza się ją w ratach, a na koniec umowy można wykupić ją na własność. Na rynku funkcjonują leasing operacyjny i leasing finansowy. Czym się różnią?

Leasing operacyjny a leasing finansowy

Choć sama umowa leasingu zwykle wygląda tak samo, to różnice między leasingiem operacyjnym, a leasingiem finansowym wynikają przede wszystkim z przepisów podatkowych. Forma leasingu może być wybrana dowolnie ale to czy będzie to leasing finansowy, czy leasing operacyjny zależy przede wszystkim od długości okresu, w jakim będziemy użytkowali przedmiot leasingu.

Jak działa leasing operacyjny?

W przypadku leasingu operacyjnego przedmiot leasingu wchodzi w skład majątku firmy leasingowej. Znaczy to tyle, że do końca umowy przedmiot leasingu jest własnością firmy leasingowej i to ona rozlicza amortyzację. Leasingobiorca może w koszty uzyskania przychodu wliczyć miesięczne raty leasingowe, a także w całości opłatę wstępną. Opłatę wstępną rozliczamy jednorazowo.

Trochę inaczej jest z podatkiem VAT. W leasingu operacyjnym nie trzeba rozliczać całego podatku VAT od razu. Robimy to proporcjonalnie z każdą ratą leasingową.

Trzeba też pamiętać, że jeśli decydujemy się na leasing operacyjny, to do końca umowy właścicielem przedmiotu leasingu jest leasingodawca. Ma on więc prawo do nadzoru nad tym czy samochód, czy komputer, który leasingujemy, utrzymywany jest w należytym stanie.

Leasing operacyjny jest wybierany najczęściej. Korzysta z niego ponad 80% firm decydujących się na leasing. Wszystko dlatego, że jest korzystny podatkowo.

Jak działa leasing finansowy?

Jeśli wybierzemy leasing finansowy, to przedmiot leasingu będzie majątkiem leasingobiorcy i to on musi rozliczać amortyzację. Mało tego. Koszty uzyskania przychodu stanowić będą jedynie odsetki od raty leasingowej. VAT rozlicza się natomiast w całości na początku umowy.

Można więc ten produkt porównać do pożyczki, w której kosztem są tylko odsetki. W przypadku leasingu finansowego spłata ostatniej raty powoduje, że przedsiębiorca staje się automatycznie właścicielem rzeczy objętej leasingiem.

CZYTAJ TAKŻE: Zmiana biura rachunkowego w trakcie roku podatkowego

Czas trwania leasingu, w zależności od jego rodzaju, jest wyraźnie określony. W przypadku leasingu operacyjnego musi on być dłuższy niż 40% czasu amortyzacji danego przedmiotu, a przy leasingu finansowym minimum 12 miesięcy.

Leasing operacyjny czy finansowy. Co wybrać?

Odpowiedź na pytanie czy wybrać leasing operacyjny, czy finansowy zależy przede wszystkim od tego, po co chcemy finansować zakup danej rzeczy leasingiem.

W przypadku leasingu operacyjnego na początku angażujemy zdecydowanie mniej kapitału (choćby ze względu na to, że nie musimy od razu rozliczać VAT). W przypadku leasingu finansowego podatek VAT płacimy z góry. Leasing operacyjny jest też dobrym wyborem dla tych, którzy chcą użytkować określony przedmiot dość krótko.

To również sprytny sposób na obniżenie podstawy opodatkowania bo rata zwiększa koszty działalności. Może więc wydawać, że leasing operacyjny jest znacznie korzystniejszy od finansowego. Nie jest tak jednak zawsze. Trzeba pamiętać o rozliczeniu VAT.

Leasing finansowy traktowany jest pod względem podatkowym nie jak usługa, a jak dostawa towaru. Oznacza to, że jest objęty taką samą stawką podatku, jak przedmiot leasingu. Może to być więc korzystniejszy wybór gdy przedsiębiorca chce sfinansować np. sprzęt medyczny, który objęty jest stawką VAT 8%.

CZYTAJ TAKŻE: Jaka stawka VAT dla towaru lub usługi. Gdzie to sprawdzić?

Podobnie będzie w sytuacji zakupu pojazdu np. na fakturę ze zwolnionym VAT. W przypadku leasingu operacyjnego trzeba by do każdej raty doliczyć 23% VAT.

Tylko leasing finansowy daje możliwość finansowania się przez krótki czas (minimum 12 miesięcy).

Mała Księgowość Rzeczpospolitej