Strona główna Blog Strona 44

Sklep monopolowy. Jak otworzyć sklep monopolowy w Polsce?

0

Coraz więcej osób zastanawia się nad tym, jakie wymogi trzeba spełnić, by otworzyć sklep monopolowy.

Spożycie napojów alkoholowych w Polsce wciąż rośnie. Z roku na rok ulubionymi trunkami Polaków są piwo, wino oraz wódki i alkohole wysokoprocentowe. Na rynku otwiera się wiele lokalnych firm, które usiłują przebić się ze swoim produktem do jak najszerszego kręgu odbiorców. Nie powinno dziwić więc, że coraz więcej osób zastawia się jak otworzyć sklep monopolowy?

CZYTAJ TAKŻE: Najlepsze aplikacje i programy do obliczania czasu pracy.

Czy sklep monopolowy można otworzyć w dowolnym miejscu?

Nie. W naszym kraju bardzo rygorystycznie podchodzi się do lokalizacji tego typu punktów, co wynika z szeregu działań, które wchodzą w skład szeroko rozumianej profilaktyki antyalkoholowej. Co więcej, osoba zainteresowana sprzedażą alkoholu musi patrzeć na tylko na ustawodawstwo, ale i na lokalne akty prawne, jakie wydają poszczególne gminy.

Prezydenci, burmistrzowie i wójtowie, w porozumieniu z właściwymi organami (rada gminy, rada dzielnicy, rada sołectwa) mogą ustalić określoną ilość punktów sprzedaży alkoholu, a także ich preferowaną lokalizację. Jeśli więc zauważymy atrakcyjny lokal do wynajęcia, to nie oznacza to jeszcze, że od razu możemy otworzyć tam sklep z alkoholem.

Chcąc uzyskać odpowiednią koncesję, trzeba przejść ścieżkę formalną. Zazwyczaj składa się na nią pozytywna opinia organu lokalnego, na przykład Rady Dzielnicy, a następnie pozytywne zaopiniowanie przez odpowiednią instytucję powołaną przez gminę. Zwykle wystarczy wypełnić wszystkie przesłanki Ustawy o Wychowaniu w Trzeźwości i Przeciwdziałaniu Alkoholizmowi oraz lokalne akty prawne. 

CZYTAJ TAKŻE: Firma w Polsce coraz popularniejsza. Chcemy otwierać własne biznesy

Koncesja na sprzedaż alkoholu

Warto nadmienić, że nie jest prawdą, że jedyną opłatę, jaką musi uiścić właściciel sklepu monopolowego, jest uiszczana raz na rok (lub w trzech transzach) danina, jaką wpłaca się na konto gminy. To dość często spotykany mit wśród początkujących przedsiębiorców.

Pamiętajmy o tym, że wysokość opłaty za koncesję na alkohol zależy od obrotów, jakie wygeneruje nasz sklep monopolowy. Za sprzedaż piwa i alkoholi o zawartości do 4,5% alkoholu płacimy 1,4% od ogólnej wartości sprzedaży przy założeniu, że kwota przekroczyła 37,5 tysiąca złotych.

Taki sam procent (1,4%) płacimy od ogólnej kwoty sprzedaży alkoholi, które mają między 4,5 a 18% alkoholu (z wyłączeniem piw) jeśli ich wartość przekroczyła 37,5 tysiąca złotych. Wyżej oprocentowana jest sprzedaż piw i napojów o zawartości alkoholu wyższej niż 18% jeśli w zeszłym roku z tego tytułu przekroczyliśmy kwotę 77 tysięcy złotych. W takiej sytuacji zabiera się 2,7% od obrotu.

Przyszli właściciele sklepów monopolowych powinni pamiętać też o tym, że nie istnieje jednolita opłata koncesyjna. Jeśli chcemy handlować tylko piwem, to wykupujemy jedną koncesję. Jeśli zaś chcemy wprowadzić do oferty alkohole wysokoprocentowe, to konieczny jest zakup kolejnej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Praca za granicą. Gdzie Polacy wyjeżdżają?

Czy opłaca się inwestować w sklep monopolowy?

Wiele zależy od modelu biznesowego, na jaki się zdecydujemy. Warto pamiętać o tym, że tego typu napoje można kupić w niemal każdym sklepie wielkopowierzchniowym. Znajdują się tam najpopularniejsze trunki różnych producentów i to właśnie tam – przy okazji rutynowych zakupów – często kupuje się alkohole.

Dobrym pomysłem może być inwestycja w sklep o charakterze całodobowym. Warto jednak wcześniej ustalić w gminie, czy aby tego typu inwestycje nie są automatycznie blokowane. Kilka miast w Polsce wprowadziło bardzo rygorystyczne zasady handlu alkoholem, które w praktyce wykluczyły z rynku takie punkty działające w formule 24/7.

Warto zastanowić się nad specjalizacją w zakresie alkoholi lokalnych, pochodzących z niewielkich rozlewni, którymi nie handlują konkurenci. Czasem to właśnie stworzenie prestiżowego punktu z alkoholami z górnej półki potrafi przyciągnąć do nas klientelę, która skutecznie napędzi sprzedaż i zapewni zyski na satysfakcjonującym poziomie.

Mała Księgowość Rzeczpospolitej

Podatek według skali, czy podatek liniowy. Co się bardziej opłaca?

0

Podatek według skali, czy podatek liniowy. Co będzie się bardziej opłacało? Kiedy można zapłacić podatek kwartalnie?

Przedsiębiorca, który uruchamia działalność gospodarcza, a także ten, który w biznesie działa już od kilku lat, interesuje się tym czy bardziej opłaca mu się podatek dochodowy według skali podatkowej, czy podatek liniowy? Jaki podatek wybrać? Wybór formy opodatkowania jest obowiązkowy w momencie rozpoczynania biznesu. Można ją potem zmienić na początku każdego nowego roku podatkowego.

Podatek dochodowy

Każda osoba, która osiąga dochód, niezależnie od tego czy jest to dochód uzyskiwany na podstawie pracy u kogoś, czy też jako osoba prowadząca jednoosobową działalność gospodarczość, to w każdym momencie kiedy przychód przekracza koszty i pojawia się zysk, trzeba zapłacić podatek dochodowy. W materiale zajmiemy się podatkiem dochodowym płaconym przez przedsiębiorców.

Wśród najpopularniejszych form rozliczania podatku dochodowego jest rozliczenie podatku według skali. Jest ono nazywane inaczej rozliczeniem podatkiem progresywnym.

Podatek według skali

Podatek według skali podatkowej jest zależny od wysokości dochodu. Dochody, które nie przekraczają progu podatkowego są opodatkowane stawką 17%. Dochody powyżej kwoty progu podatkowego są opodatkowane w wysokości 32%. W 2021 roku próg podatkowy wynosi 85 528 zł. Jeśli dochód jest niższy niż ta kwota, to podatek wynosi 17%, jeśli tę kwotę przekracza, nadwyżka opodatkowana jest w wysokości 32%. Warto jednak pamiętać, że jest coś takiego jak kwota wolna od podatku. Wynosi ona 8 tys. złotych. Dopiero po przekroczeniu tego dochodu rocznie płaci się podatek.

Jak obliczyć podatek?

Przedsiębiorca, który rozlicza się według skali podatkowej musi sam policzyć podatek i co miesiąc odprowadzić zaliczkę na podatek. Można ją rozliczać w trybie miesięcznym lub kwartalnym.

Zaliczki miesięczne rozlicza się do 20 dnia miesiąca za miesiąc poprzedni, a zaliczki kwartale do 20 dnia miesiąca, który następuje po kwartale, za który jest wpłacana. Zaliczka za grudzień lub ostatni kwartał roku płacona jest do 20 stycznia następnego roku.

Kto może rozliczać podatek kwartalnie?

Podatek co kwartał może rozliczać wyłącznie mały podatnik czyli ten, którego przychody ze sprzedaży nie są wyższe niż 2 mln euro, a także wszyscy podatnicy, którzy dopiero rozpoczynają prowadzenie firmy.

Pierwsza zaliczka na podatek musi być zapłacona gdy dochód z działalności jest wyższy niż kwota wolna od podatku, czyli gdy wynosi więcej niż 8 tys. złotych.

Podatek progresywny ma sporo zalet. Pozwala np. na rozliczanie wspólnie z małżonkiem, na korzystanie z wielu ulg obniżających kwotę podatku do zapłaty. Wadą jest na pewno to, że w przypadku naprawdę dużych zarobków opodatkowanie może być uciążliwe.

Podatek liniowy

Podatek liniowy rozlicza się niezwykle prosto. Jest tu jedna stawka procentowa. To zawsze 19%. I to niezależnie od tego, jak wysoki dochód osiągniemy. W przypadku podatku liniowego nie możemy jednak skorzystać z ulg obniżających podatek, nie możemy też rozliczyć się wspólnie z małżonkiem.

Podatek progresywny czy liniowy. Co się opłaca?

Zanim podejmiesz decyzję, czy bardziej opłaca się podatek liniowy, czy takie według skali podatkowej, zastanów się czy korzystasz z ulg, czy rozliczać się z małżonkiem, czy nie. Każda decyzja związana z wyborem opodatkowania powinna być podejmowana indywidualnie.

Zdarza się bowiem, że mimo tego, że przekraczamy I próg podatkowy, to rozliczenie podatku według skali opłaca się bardziej niż podatek liniowy. Może tak być, gdy rozliczamy się z małżonkiem, a ten ma bardzo niskie dochody. Wtedy wspólne rozliczenie może „zniwelować” dochód i spowodować, że „załapiemy” się na rozliczenie podatku według stawki 17%

Można jednak przyjąć, że jeśli twój dochód roczny znacząco przekracza 100 000 zł, warto zastanowić się nad podatkiem liniowym.

Mała Księgowość Rzeczpospolitej

Firma w Polsce coraz popularniejsza. Chcemy otwierać własne biznesy

0

4,7 mln firm było wpisanych do rejestru REGON na koniec kwietnia 2021. To o prawie 4 proc. więcej niż w tym samym czasie rok wcześniej. Własna firma to sposób na życie dla coraz większej liczby osób

Prowadzenie biznesu w Polsce jest ciągle popularne. Na koniec kwietnia 2021 w rejestrze REGON, który zbiera dane m.in. o firmach, znalazło się grubo ponad cztery i pół miliona podmiotów. Pokazuje to ogromną chęć Polaków do wzięcia spraw we własne ręce.

Jak pokazują dane, najwięcej nowych firm powstaje na początku roku. Każdy kolejny miesiąc pokazuje mniejszą dynamikę powstawania nowych biznesów. Firma to przecież spora odpowiedzialność. I tak w kwietniu 2021 zarejestrowano o 7,6 proc. mniej spółek niż miesiąc wcześniej i o prawie 4,5 proc. mniej jednoosobowych działalności gospodarczych. Dla spółek handlowych odnotowano spadek o 7,2 proc. Samych spółek z ograniczoną odpowiedzialnością było mniej o 8,5 proc. Powstało też o ponad 11 proc. mniej spółek cywilnych w porównaniu do poprzedniego miesiąca.

To co jest pozytywne to fakt, że spada też liczba podmiotów, które są wyrejestrowywane. W porównaniu do marca takich firm było mniej o 15,5 proc. Najmniejszą chęcią zamknięcia firmy pałali właściciele jednoosobowej działalności gospodarczej. W ramach tego segmentu wyrejestrowano o prawie 16 proc. mniej firm niż miesiąc wcześniej. W przypadku spółek, wyrejestrowano ich o prawie 12 proc. mniej niż miesiąc wcześniej.

Wciąż ponad 10 proc. podmiotów jest w stanie zawieszenia. Powolne odmrożenie i poprawę nastrojów u przedsiębiorców widać w branżach, które cierpiały na skutek COVID. O ponad 2 proc. zmniejszyła się liczna zawieszonych firm działających w branży zakwaterowania i gastronomii.

Mała Księgowość Rzeczpospolitej

Praca za granicą. Gdzie Polacy wyjeżdżają?

0

Praca za granicą mimo rekordowo niskiego bezrobocia w naszym kraju, jest bardzo popularna. Już dwa razy więcej Polaków niż rok wcześniej, rozważa emigrację zarobkową – czytamy w raporcie Work Service. Dlaczego praca za granicą jest tak atrakcyjna?

Prawie co piąty Polak powyżej 18 roku życia chce wyjechać do pracy za granicą. To dwukrotnie więcej niż jeszcze rok temu. Jak wynika z raportu Work Service, najpopularniejszym krajem do emigracji cały czas pozostają Niemcy.

– Niepewność przyszłości i ograniczenia wynikające z pandemii sprawiają, że Polacy chcą szukać źródeł dochodu za granicą, gdzie zapotrzebowanie na pracowników wybranych specjalności nadal jest wysokie, a zarobki dużo wyższe – stwierdza Iwona Szmitkowska, prezes Work Service.

I to mimo tego, ze pracodawcy w Polsce muszą płacić za pracę coraz więcej bo od dłuższego czasu jesteśmy w czołówce państw Unii Europejskiej, które mają najniższą stopę bezrobocia.

Praca za granicą – gdzie najchętniej

Najbardziej popularne kraje emigracji zarobkowej to Niemcy, Holandia i Wielka Brytania. Niemcy są pierwszym wyborem dla 40 proc. badanych, Holandia dla niespełna 30 proc, a Wielka Brytania dla 16 proc. Mniej popularne pozostają takie kraje jak Norwegia, Francja, Szwecja i USA.

To co zaskakujące, to spory wzrost zainteresowania pracą za granicą. O ile przez ostatnie lata chęć emigracji zarobkowej utrzymywała się raczej na podobnym poziomie, o tyle w ostatnim roku ta możliwość stała się wyjątkowo popularna. Obecnie już 18 proc. Polaków chce wyjechać do pracy za granicę. Jest to największy odsetek od pięciu lat.

CZYTAJ TAKŻE: Jak nie płacić ZUS? 7 sposobów zgodnych z prawem

W lipcu 2020 r. było to 9,9 proc. We wrześniu 2019 r. wyjazd rozważało nieco mniej, bo 8,6 proc. Polaków, natomiast w marcu 2018 11,8 proc.

To na poziomie deklaracji. A ile osób faktycznie planuje wyjechać. Bardzo zdecydowanych na ten krok jest 6 proc. badanych. Tylko 70 proc. nie planuje wyjeżdżać z kraju za pracą.

Kto wyjeżdża do pracy za granicę?

Badanie pokazuje też która grupa jest najbardziej zdeterminowana do wyjazdu. Przeważają mężczyźni, którzy w Polsce zarabiają mniej niż 3 tys. złotych, z wykształceniem średnim i zawodowym. Co istotne o wyjeździe myślą przede wszystkim osoby młode, które mają nie więcej niż 36 lat i przynajmniej trochę znają język obcy, zamieszkujący przede wszystkim regiony wschodniej i północnej Polski. Osoby powyżej 37 roku w ogóle nie planują wyjeżdżać.

Najchętniej wybieranym kierunkiem nadal są Niemcy, na które wskazuje 40 proc. badanych, Holandia (28 proc.) i Wielka Brytania (16 proc.). W dalszej kolejności są Norwegia, Francja, Szwecja i USA.

CZYTAJ TAKŻE: MLM multilevel marketing co to jest?

Najbardziej poszukiwane zawody

Obecnie najbardziej poszukiwani pracownicy są branżach produkcyjnej, logistycznej i magazynowej, a także medycznej. Tylko w Niemczech brakuje ok. 3,5 tys. lekarzy i prawie trzy razy tyle pielęgniarek.

Ile można zarobić w Niemczech?

Wynagrodzenia za granicą raczej się nie zmieniają. Od dłuższego czasu średnia pensja w Niemczech za proste prace to 10 euro za godzinę. Jak przewidują analitycy, wynagrodzenia raczej nie będą rosły bo sytuacja ekonomiczna w Niemczech pogorszyła się ze względu na pandemię.

Mała Księgowość Rzeczpospolitej

TOP 5: darmowe banki zdjęć dla małego przedsiębiorcy

0

Firmowa strona internetowa, blog firmowy potrzebuje dobrych zdjęć. Oto darmowe banki zdjęć.

Zdjęcia na stronie internetowej pełnią nie tylko rolę ozdobnika ale też pozytywnie wpływają na pozycjonowanie całej strony. Umieszczając zdjęcia na stronie internetowej trzeba to robić zgodnie z planem. Warto pamiętać, że jeśli twoja strona biznesowa ma sporo odwiedzin, zaglądają na nią nie tylko klienci ale i konkurenci, którzy z „przyjemnością” wyłapią wszelkie niezgodne z prawem działania. Właśnie dlatego warto wiedzieć, skąd brać zdjęcia na strony internetowe.

Skąd brać zdjęcia na stronę internetową?

Najprostszym sposobem jest skorzystanie z jednego z płatnych banków zdjęć. To serwisy internetowe, z których możemy korzystać płacąc za pobranie pojedynczego zdjęcia lub wykupując pakiet „kredytów”, kuponów, za które możemy pobrać określoną liczbę fotografii, prostych animacji, czy ujęć video. Płacąc za takie treści możemy być pewni, że nabywamy je w pełni legalnie. Warto jednak pamiętać, że niektóre materiały mają określone warunki, na jakich można ich używać. I tak część fotografii może mieć ograniczenie do używania wyłącznie w celach redakcyjnych. I tak będzie można z nich skorzystać w materiałach poradnikowych opracowywanych przez redakcję. Nie będzie jednak można ich użyć np. w celach reklamy. Płatne serwisy to np. Adobe stock, czy shutterstock.com

Jeśli jednak chcesz zaoszczędzić na takich wydatkach, warto sprawdzić najlepsze darmowe banki zdjęć. Za pobieranie materiałów graficznych nie trzeba płacić, a jednocześnie nie naruszać praw autorskich.

Jak legalnie ściągać zdjęcia na stronę internetową?

Zanim ściągniesz jakiekolwiek zdjęcie na stronę internetową, musisz wiedzieć o tym, kiedy można to zrobić i w jakich przypadkach będzie to działalnie legalne. Opublikowanie zdjęcia, co do którego nie mamy prawa korzystania, grozi bardzo wysoką karą za naruszenie praw autorskich. Jeśli znajdziesz w internecie jakieś zdjęcie, które Ci się podoba i chciałbyś go użyć na swojej stronie firmowej, nie może ot tak go użyć. Najlepiej oczywiście używać zdjęć wykonanych przez siebie. W takiej sytuacji zawsze masz pewność, ze nie łamiesz praw autorskich innej osoby.

Zdjęcia z internetu bazują na różnych licencjach. Jeśli zdjęcie ma licencję CC (creative commons) to autor zezwala na wykorzystanie swojego zdjęcia. Oczywiście pod konkretnymi warunkami

W przypadku licencji CCBY, która często przypisana jest do zdjęć np. w popularnym serwisie Wikipedia, można z nich skorzystać ale zawsze musi być wskazany autor danej fotografii i źródło, z którego zdjęcie zostało pobrane. Z perspektywy małego przedsiębiorcy najlepsza będzie licencja CCO.

CZYTAJ TAKŻE: Jednoosobowa działalność gospodarcza jest lepsza od spółki? 10 argumentów, które to potwierdzają

Licencja CCO. Co to jest?

Licencja CCO daje nam najszerszą możliwość skorzystania z danego zdjęcia. W takim przypadku nie musimy nawet podawać autora zdjęcia, nie trzeba linkować do źródła, a także możemy dowolnie zdjęcie przerabiać.

I tu ważna uwaga. Jeśli korzystasz ze zdjęć bezpłatnych, nawet na licencji CCO, to szczególną ostrożność warto zachować w przypadku fotografii przedstawiających konkretne osoby. W przypadku bezpłatnych zdjęć nigdy nie możemy być do końca pewni, czy właściciel zdjęcia ma prawo do rozpowszechniania wizerunku tej osoby. Takiego ryzyka nie podejmujemy, jeśli kupimy zdjęcie z płatnego stocka (bazy zdjęć)

Jak działają bazy zdjęć (stocki)?

Podstawowe rozróżnienie to baza zdjęć płatnych i darmowych. Te płatne możemy wykorzystać praktycznie zawsze w charakterze komercyjnym (poza wyjątkami, które ograniczają ich użycie np. w typowo reklamowym kontekście). Zdjęcia bezpłatne nie są nastawione na wykorzystanie komercyjne. Jeśli więc poszukujesz uśmiechniętego przedstawiciela call center, to możesz go nie znaleźć w bazie darmowych zdjęć. Tu raczej będą krajobrazy, pejzaże. W przypadku bezpłatnych zdjęć nie możemy też zapanować nad tym w jaki sposób inne osoby danej fotografii użyją.

W bezpłatnych bankach zdjęć możemy mieć też problem ze znalezieniem fotografii odpowiedniej kategorii. Sporo darmowych banków zdjęć nie ma też katalogów zdjęć po polsku. Mimo to warto spróbować.

CZYTAJ TAKŻE: MLM – multilevel marketing, co to jest?

Prezentujemy top 5 banków darmowych zdjęć

Pixabay

Pixabay jest jednym z najbardziej znanych banków darmowych zdjęć w internecie. Jak to bywa w przypadku banków darmowych, jakość zdjęć jest różna. Nierzadko trzeba dość długo szukać takich, które spełnią nasze oczekiwania. To co jest z naszej perspektywy dobre, to fakt, że można wyszukać zdjęcia wpisując frazę po polsku. Oczywiście trzeba zdawać sobie sprawę, że nie zawsze tłumaczenie jest właściwie przygotowane i w wielu przypadkach lepiej jest wpisać zapytanie po angielsku

 Unsplash

Unsplash oferuje szeroki wybór fotografii. Zdjęcia są podzielone na wiele kategorii, sporo jest tu zdjęć biznesowych, pejzaży, mody.

Skuawk

To bardzo unikalne, ciekawe zdjęcia. Baza Skuawk jest zbiorem darmowych zdjęć podzielonych na kilka podstawowych kategorii. W odróżnieniu od innych banków zdjęć, tutaj mamy bardzo wyraźne oznaczenie autorstwa, a zdjęcia są naprawdę bardzo dobrej jakości

Startup Stock Photos

To bank zdjęć nakierowany na fotografie związane z pracą biurową, tematami korporacyjnymi i biznesowymi.

Picjumbo

Strona nie jest w naszej ocenie super intucyjna ale zdjęcia wynagradzają wiele. W tym przypadku materiały są właściwie skategoryzowane.

Praktyka pokazuje, że i tak wielu z nas prędzej czy później wybierze swój ulubiony bank zdjęć i będzie z niego korzystał. Warto jednak od czasu do czasu poznać nowe banki zdjęć. Choćby po to by odświeżyć sobie spojrzenie na fotografię.

Mała Księgowość Rzeczpospolitej

Jak nie płacić ZUS? 7 sposobów zgodnych z prawem

0

Wielu przedsiębiorców zastanawia się jak płacić niższy ZUS. Czy niższy ZUS jest w ogóle możliwy? Postanowiliśmy poszukać zgodnych z prawem sposobów na to by płacić niższy ZUS.

Niezależnie od tego czy twoja jednoosobowa działalność gospodarcza zarabia, czy nie, zawsze zapłacisz składkę ZUS. Ale czy na pewno? Ze względu na COVID część branż skorzystała z umorzenia części składek ZUS, co w pewien sposób zmniejszyło obciążenia finansowe. Mimo to, składki na ubezpieczenie społeczne przedsiębiorców są wciąż dużym obciążeniem.

Na początek małe wyjaśnienie. Choć uważam, że jednoosobowa działalność gospodarcza pod względem formalnym jest zdecydowanie najlepszym wyborem dla większości biznesów, to zupełnie inne zdanie mam na temat składek ZUS. Choć instytucja ta niewiele oddaje nam za nasze 1200 zł ,1300 zł (co roku więcej), to trzeba niestety przyjąć postawę „płać i płacz”. Albo…poszukać czegoś, co pozwoli płacić mniejszy ZUS lub nie płacić go w ogóle.

Umowa o dzieło

Skoro ZUS jest zbędnym wydatkiem i nie wiesz, czy będziesz w stanie go ponosić, możesz spróbować realizować usługi na podstawie umowy o dzieło. Takie umowy wciąż nie wymagają rozliczania od nich składek ZUS. Trzeba jednak pamiętać, że nie wszystkie czynności można „podciągnąć” pod umowę o dzieło. Najczęściej korzystają z tego artyści, wolni strzelcy czy ci, których pracę można zakwalifikować jako dzieło. Musi ono być niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że murarzowi trudno będzie wykonywać swoje zadania w ramach umowy o dzieło. Warto więc sprawdzić, czy to co aktualnie robisz da się wykonywać z wykorzystaniem umowy o dzieło

Działalność nierejestrowana

Działalność nierejestrowana to model „firmy na próbę”. Jeśli chcesz sprawdzić swój model biznesowy, możesz sprzedawać produkty lub usługi nie zgłaszając tego do żadnego urzędu, a co za tym idzie nie musisz płacić składek ZUS. Żeby jednak prowadzić działalność w formie nierejestrowanej, trzeba spełnić określone wymagania. Przede wszystkim taki by przychód z takiej działalności nie był wyższy niż połowa minimalnego wynagrodzenia. W 2021 to 2800 zł, czyli przychód w działalności nierejestrowanej nie może przekroczyć 1400 zł. Dodatkowo przez ostatnie 5 lat nie można wykonywać żadnej innej działalności gospodarczej.

CZYTAJ TAKŻE: Jednoosobowa działalność gospodarcza jest lepsza od spółki? 10 argumentów, które to potwierdzają

Ulga na ZUS

W przypadku bardziej skomplikowanych projektów, w których przychody przekroczą połowę miesięcznego wynagrodzenia, trzeba będzie zarejestrować działalność gospodarczą. W tym przypadku mamy szansę by nie płacić ZUS przynajmniej przez pół roku. Jeśli zakładasz działalność po raz pierwszy albo od zakończenia ostatniej działalności minęło więcej niż 5 lat możesz skorzystać z takiego sposobu rozliczania ZUS. Istotne jest jednak to, że nie możesz założyć działalności i świadczyć usług dla obecnego pracodawcy. Inaczej na rynku mielibyśmy jeszcze więcej samozatrudnionych. Warto pamiętać, że ulga na ZUS jest dobrowolna. Jeśli z niej skorzystasz, a co za tym idzie nie będziesz płacił składek, nie jesteś objęty ubezpieczeniem społecznym. Będziesz mógł korzystać jedynie z usług medycznych. Wystarczy zgłosić się ubezpieczenia zdrowotnego i opłacać składki z tego tytułu.

Inkubator przedsiębiorczości

Na rynku istnieją inkubatory przedsiębiorczości. To organizacje „użyczające” swojej osobowości prawnej tak by początkujący przedsiębiorca mógł np. nie płacić ZUSu. Formalnie w największym uproszczeniu polega to na tym, że przedsiębiorca współpracuje z Inkubatorem i poprzez ten podmiot wystawia faktury kontrahentom. Sam rozlicza się z inkubatorem na podstawie umowy zlecenie lub umowy o dzieło. Warto to jednak dokładnie policzyć. Umowa zlecenie wymaga rozliczenia od niej składki ZUS, umowa o dzieło na razie takiego obowiązku nie narzuca ale nie można jej zastosować dla wszystkich rodzajów aktywności

Spółka z o.o.

Załóż spółkę z o.o., nie zapłacisz ZUS. To jedno z haseł zachęcających do tej formy prowadzenia biznesu. Oczywiście założenie spółki jest w pełni legalne, można też zupełnie zrezygnować z płacenia ZUS, także legalnie. Dla biznesów uzyskujących przychody nieregularnie, takich, które dopiero startują, faktyczna oszczędność na składkach ZUS będzie spora. Warto jednak pamiętać, że spółka z o.o to również wyższe koszty formalne (np. konieczność prowadzenia pełnej księgowości) i inny niż w przypadku jednoosobowej działalności gospodarczej sposób rozliczania podatków dochodowych. Zanim więc zdecydujesz się na takie rozwiązanie, kalkulator w dłoń i liczymy. Niepłacenie ZUS w przypadku spółki z o.o. możliwe jest tylko wtedy gdy spółka ma co najmniej dwóch wspólników i spółka nie zatrudnia nikogo na umowie wymagającej odprowadzania składek.

CZYTAJ TAKŻE: Najlepsze aplikacje i programy do obliczania czasu pracy

Etat i działalność gospodarcza

Jest jeszcze jeden sposób na oszczędność ZUSu. Jeśli pracujesz na etacie, czyli jesteś zatrudniony na podstawie umowy o pracę i zarabiasz przynajmniej minimalną krajową to jeśli dodatkowo otworzyć działalność gospodarczą, nie będziesz musiał od działalności płacić ZUS. Jest tu mały wyjątek. Zawsze zapłacisz składkę zdrowotną. W związku z tym koszty ZUSu liczonych dla jednoosobowej działalności będą nie wyższe niż 350-400 zł, czyli tyle ile wynosi składka zdrowotna

Spółdzielnia socjalna i brak ZUS

Spółdzielnia socjalna może być sposobem na to by nie płacić ZUS. Formalnie najłatwiej porównać ją do spółki z oo. Bo tak jak ona, spółdzielnia socjalna ma osobowość prawną. Spółdzielnia może prowadzić działalność gospodarczą ale wszelkie pożytki z niej mogą być przeznaczone wyłącznie na cele statutowe. Spółdzielnię socjalną mogą założyć np. osoby wychodzące z kryzysu bezdomności, czy niepełnosprawni

Mała Księgowość Rzeczpospolitej

Najlepsze aplikacje i programy do obliczania czasu pracy.

0

Czas to pieniądz. Jak policzyć czas, żeby pieniądze się zgadzały. Prezentujemy najlepsze aplikacje i programy do obliczania czasu pracy.

W większości firm system jest prosty. Wpis na liście obecności, lub karta czasu pracy odbijana na „dzień dobry” i „do widzenia”. Między jedną a drugą czynnością zwykle mija osiem godzin z minutami. A co dzieje się w tym czasie? Kiedy jest sens szczegółowego obliczania czasu pracy pracowników i jakiego oprogramowania do tego użyć?

 Kiedy mierzyć efektywność czasu pracy?

 

Na początek generalna uwaga. Jeżeli masz przekonanie, że czas, jaki Twoi pracownicy przeznaczają na pracę, jest w stu procentach efektywny, widzisz zaangażowanie, kreatywność i zapał, nic z tym nie rób! Możesz pogratulować sobie zespołu. Wprowadzanie dodatkowych tabelek, wykresów, opisów czasu pracy, aplikacji z zaszytymi stoperami jest zupełnie zbędne. Ba, może nawet popsuć dobrą atmosferę pracy, jaka panuje w zespole i sprawić, że twój team poczuje brak zaufania lub dodatkowy (w tym wypadku zupełnie niepotrzebny) element kontroli. Jeśli praca jest rzeczywiście dobrze wykonana, daj spokój i zajmij się czymś zupełnie innym…

Niestety w wielu firmach to, co dzieje się między wejściem a wyjściem z pracy, trudno nazwać efektywnie spędzonym dniem. Projekty się rozwlekają, a rezultatów zupełnie nie widać. Zresztą nie zawsze może to dotyczyć zespołów. Również jeśli prowadzisz jednoosobową działalność gospodarczą, lub jesteś freelancerem na umowę-zlecenie i czujesz, że twój dzień pracy zbytnio się rozwleka, być może potrzebujesz wsparcia ze strony dodatkowego oprogramowania, które pomoże Ci lepiej organizować czas? Powiedzmy to na wstępie: nie mówimy o kalendarzu!

Właściwa organizacja czasu pracy

Czasami to zabawne, że uzbrojeni w smartwatche czy smartbandy, chętnie patrzymy na dzienne statystyki dotyczące liczby kroków, dzielimy się kolejnym rekordem w biegu na dziesięć kilometrów, monitorujemy puls, spalone kalorie, a ostatnio także nasycenie tlenem krwi, ale jeśli mamy zmierzyć swój czas spędzony nad projektem, czy pojedynczym zadaniem, robimy to mniej chętnie.

A jeśli ktoś nas o to prosi, lub wydaje w tym zakresie polecenie służbowe, wielu osobom zdarza się zrobić wielkie oczy i zapytać: „Ale po co?”. Słabo to wygląda także w kwestii samokontroli. Często, mierzenie czasu pracy we własnym zakresie, bywa przebłyskiem i chwilowym postanowieniem, które niczym te noworoczne, gubimy w codziennej rutynie. A szkoda…

TOP 3 sposobów do mierzenia i zwiększania efektywności czasu pracy

 

  1. Mierzenie czasu pracy w arkuszu kalkulacyjnym

Zaczynamy od najprostszego rozwiązania. Tabelka w Excelu, Arkuszu Google czy innym pakiecie biurowym to często stosowane rozwiązanie np. przez freelancerów rozliczających się godzinowo, którzy chcą dobrze udokumentować swoją pracę, by potem poprawnie wystawić fakturę.

Odpowiednio formatując komórki, możemy zrobić bardzo przejrzyste zestawienia, które na koniec miesiąca dokładnie pomogą nam określić, ile czasu poświęciliśmy na konkretne zadania. Wymaga to oczywiście pewnej samodyscypliny, ale po przepracowaniu pełnego miesiąca z arkuszem, szybko odkryjemy, że dzięki prostej tabeli dowiemy się więcej o własnej pracy. Jeśli zrobimy do tego przejrzysty wykres, zorientujemy się, co powinniśmy poprawić, z czego zrezygnować i w którym miejscu nieco mocniej przyspieszyć.

CZYTAJ TAKŻE: MLM – multilevel marketing; co to jest?

Tabelka w arkuszu kalkulacyjnym sprawdza się także w większych zespołach. Ważne jest jednak, by nie była zbyt szczegółowa. W przeciwnym razie bardziej skrupulatni pracownicy dopiszą w niej pozycję: „wypełnianie arkusza czasu pracy: 1 godzina 45 minut”. Inna rzecz to rzetelność takich wpisów, która jednak często szybko się sama weryfikuje.

  1. Aplikacja do mierzenia czasu pracy

W sklepach Google Play czy AppStore, a także na wielu stronach internetowych z programami na PC-ty czy laptopy znajdziemy całą masę rozwiązań do pomiarów czasu pracy. Są to rozwiązania zarówno płatne, które są często mocno naszpikowane funkcjami jak i bezpłatne. Dla potrzeb tego artykułu przetestowaliśmy kilka rozwiązań, ale w sposób szczególny do gustu przypadła nam mobilna aplikacja WorkingHours, której bezpłatną wersję ściągnęło ponad 100 tys. użytkowników. Jeśli nam się spodoba, możemy zainwestować w wersję PRO za niecałe 22 złote.

To bardzo prosty program, który pozwala nam uruchamiać czas kolejnych zadań, by przekonać się, ile zajmują nam przeróżne czynności, jakie wykonujemy w ramach naszych obowiązków. Pracownik używający takiej aplikacji, może zgromadzone w ten sposób dane eksportować do Excela (patrz poprzedni punkt) i nie musi wypełniać jakichkolwiek tabelek.

To bardzo intuicyjne rozwiązanie, które w moim przypadku pomogło mi lepiej zrozumieć, jak pracuję, gdzie pojawiają się „słabsze” momenty, oraz w którym momencie pracy (lub na którym etapie projektu) one się przydarzają. Wprowadzając kilka zmian, np. dłuższych przerw, zupełnie zmieniłem rozkład sił dnia pracy. Dodam – na lepsze.

CZYTAJ TAKŻE: Jednoosobowa działalność gospodarcza jest lepsza od spółki? 10 argumentów, które to potwierdzają

Plusem tej aplikacji jest czasomierz „Pomodoro”. Co to takiego? Zaraz wyjaśnimy.

  1. Technika Pomodoro – co to takiego?

Czasem nie trzeba prowadzić żadnej ewidencji, by poprawić swoją efektywność. Wystarczy wdrożyć technikę o nazwie bardziej kojarzącej się z włoską kuchnią, niż zarządzaniem projektami – mowa o „Pomodoro”. Co to takiego?

W latach osiemdziesiątych dwudziestego wieku Francesco Cirillo opracował system, który bardzo szybko stał się popularny zarówno w biurach jak i halach fabrycznych. Według niego regularne krótkie przerwy sprzyjają efektywności, co potwierdziły niektóre badania oraz praktyka. Świat szybko „zwariował” na punkcie pomidorowej strategii. Dosłownie wszędzie, na masową skalę na biurkach pojawiały się…zegary kuchenne lub budziki odmierzające czas 25 minut, po których następował czas krótkich przerw od 3 do 5 minut. Piąta przerwa w cyklu trwała już od 15 do 30 minut, a szósta znów była krótką.

Znam ludzi, którzy chętnie praktykują to rozwiązanie i bardzo sobie je chwalą. Dziś nie muszą używać budzików czy stoperów w zegarku. Bez problemu znajdziemy bowiem aplikacje (np. tę w sklepie Google Play lub tę w AppStore), które wykorzystują włoską technikę i w dyskretny sposób przypominają nam, że nadszedł właśnie czas na przerwę.

Fani takiego podejścia do pracy cenią ją za wyrobienie samodyscypliny, oraz skupienia na zadaniu do wykonania, a przerwy traktują jak regularne nagrody. Nie zaszkodzi spróbować.

Dodajmy, że technika Pomodoro ma kilka odmian, sporo informacji na ten temat można znaleźć w internecie oraz aplikacjach, które mierzą czas zgodnie z pomysłem Francesco Cirillo. Niestety nie wszędzie się ona sprawdza. Nie da się jej wdrożyć np. w telefonicznych centrach obsługi klienta, szkołach czy w większości działów produkcyjnych.

Poza podium – inne podejście do tematu:

 

  1. Nie minuty a procenty – mierzenie efektywności czasu pracy

Niektórzy dla poprawy efektywności pracy i sprawdzenia tempa realizacji konkretnych projektów, stosują zupełnie inne podejście, w którym nie patrzy się wyłącznie na czas, a… na procentową realizację. Załóżmy, że całość projektu składa się z 10 elementów. Jeśli dotychczas wykonano dwa, można przyjąć (w pewnym uproszczeniu), że został on zrealizowany w 20%.

Aby zarządzać projektami w taki sposób, bardzo przydatna może okazać się aplikacja Trello wraz z przeglądarkową wersją. Opiera się ona na prowadzeniu tablicy zadań, którą możemy dzielić z innymi członkami zespołu, w tym z koordynatorem danego przedsięwzięcia.

Załóżmy, że przygotowujemy folder reklamowy. Cały proces podzieliliśmy na 10 etapów, z czego pierwsze trzy: zebranie informacji produktowych, zdjęć oraz przygotowanie infografik mamy już za sobą. Odhaczając poszczególne punkty, pojawia nam się realizacja wykonania projektu na poziomie 30 procent. Dodatkowo jesteśmy w stanie określić deadline’y, dzięki czemu osoby pracujące w nienormowanym wymiarze czasu pracy, widzą jakie działania są przed nimi. W ten sposób zespół może dzielić się zadaniami, a koordynator projektu jest w stanie zdalnie, za pomocą telefonu czy komputera monitorować zaawansowanie prac.

Wybór metody mierzenia czasu pracy

Wybór należy do Ciebie, którą z tych metod chciałbyś wdrożyć w swojej organizacji, jeśli oczywiście widzisz taką potrzebę. Można spróbować każdej z nich, np. w ramach testów. Bardzo szybko okaże się, która najlepiej sprawdza się w Twojej firmie.

Mała Księgowość Rzeczpospolitej

MLM – multilevel marketing – co to jest?

0

MLM czyli marketing wielopoziomowy wciąż budzi w Polsce wiele emocji. Niesłusznie porównuje się go z piramidą finansową, od której jest on jednak bardzo daleki. Co wyróżnia multilevel marketing i dlaczego się nim zainteresować?

MLM – podstawowe informacje

Czasem określa się go mianem marketingu sieciowego. Jego model działania opiera się na sprzedaży produktów przez osoby, które – z formalnego punktu widzenia – nie są zatrudnione przez firmę. Kwota zarobku jest stała, a wyznaczają ją określone widełki płacowe.

W praktyce często działa to w taki sposób, że zarobek jest wprost proporcjonalny do liczby transakcji sprzedażowych, jakie zrealizowaliśmy. Często oblicza się go w skali procentowej, jednak tabele ilościowe także funkcjonują w tym segmencie rynku.

Największą zaletą tego modelu zatrudnienia jest oczywiście możliwość budowy własnych struktur sprzedażowych. To właśnie przez nie często myli się MLM z piramidą finansową. Jak pokazuje praktyka, całkowicie niesłusznie. Przede wszystkim dlatego, że tutaj nie zarabiamy za kolejne zapisane do naszej grupy osoby. Nasz dochód buduje sprzedaż własna oraz system prowizji od osoby z naszej grupy.

CZYTAJ RÓWNIEŻ : Wady MLM – dlaczego to nie jest biznes dla Ciebie?

W jakich sektorach rynku najlepiej sprawdza się multilevel marketing?

Szacuje się, że polski rynek MLM przekracza ponad 3 miliardy złotych rocznie. Pokazuje to dość dobitnie, że jest to dobrze prosperujący segment rynku, który wciąż rośnie. Łączna ilość podmiotów, która działa w tym obszarze już dawno temu przekroczyła milion osób.

Czy na MLM marketingu można dobrze zarobić? Jeśli działamy zgodnie z właściwą strategią, to zdecydowanie można. Większość osób, która trudni się tą formą sprzedaży utrzymuje się tylko z MLM, nie musi pracować na etacie lub chwytać się innych zajęć o charakterze dorywczym.

Działalność w dużej mierze jest spolaryzowana wokół firm z branży beauty. Około 65-70% rynku skupiają właśnie produkty kosmetyczne. Na drugim pod względem popularności miejscu znajdują się produkty z branży suplementów, a podium zamyka AGD, do których jednak mocno zbliża się branża odzieży i akcesoriów.

Jak odnieść sukces w MLM?

Trudno o jednoznaczną odpowiedź na pytanie. Na początku na pewno trzeba znaleźć swoją niszę. Wiele firm działa (lub wspiera) ten model prowadzenia biznesu. Wynika to oczywiście z tego, że zdecydowana część przychodów pozostaje na ich kontach. 

Jeśli odpowiednio zdiagnozujemy oczekiwania rynku i jako jedni z pierwszych rozpoczniemy dystrybucję produktów nowej na rynku firmy, która okaże się niezwykle popularna, to szanse na zarobek bardzo mocno rosną. Nie jest to jednak jedyny sposób, by monetyzować multilevel marketing.

Kluczową rolę odgrywa siatka osób, jaką wokół siebie zgromadzimy. Jeśli mamy szczęście i są to osoby dynamiczne, obrotne i takie, które mają w sobie smykałkę do sprzedaży, to nasze szanse na zysk rosną. Jeśli zaś w grupie mamy sporo osób o cechach charakteru, które nie pomagają w sprzedaży, to nie zarobimy zbyt wiele.

Wynika to z prostej zależności. W MLM nasz zysk nie zależy tylko i wyłącznie od tego, ile danego dobra sprzedamy sami. Naszym przychodem jest też określony procent od osób, które są w naszej sieci i dopiero budują swoją pozycję sprzedażową.

Pozwala to stwierdzić, że jednym z głównych ogniw sukcesu jest wyczucie rynku, a także zaufanie odpowiednim ludziom. Dobrą praktyką jest też dzielenie się z nimi swoją wiedzą, by te osoby także rozwijały swoją bazę kontaktów i zwiększały swoje – a przy okazji i nasze – zarobki w ramach sieci multilevel marketingowej.  

Mała Księgowość Rzeczpospolitej

Najlepsze biuro księgowe. 5 rzeczy do zrobienia zanim wybierzesz księgowego

0

Biuro księgowe to podstawa każdej firmy. Zwłaszcza początkujący przedsiębiorca powinien wybrać najlepsze biuro księgowe. Bo to pomoże mu „nie wysypać” całego biznesu

Biuro księgowe jest ważniejsze niż najlepszy komputer do firmy, najlepszy sprzedawca usług i poduszka finansowa. Bo zły księgowy może bardzo łatwo doprowadzić firmę do ruiny. Co więc zrobić, by wybrać dobrego księgowego? Najpierw przeczytać nasz poradnik, a potem wdrożyć w życie podpowiedzi.

Nierzetelność księgowego

Księgowy z dużym doświadczeniem, taki, który zna się na specyfice twojej branży, nie będzie zadawał podstawowych pytań. Podpowie, co zrobić by płacić niższy ZUS. Wie, czy prowadząc firmę, możesz rozliczać się ryczałtem, czy musisz prowadzić księgę przychodów i rozchodów. Przede wszystkim jednak z dużym wyprzedzeniem poda informację, ile podatku musisz zapłacić. Działania złego księgowego spowodują, że zamiast rozwijać firmę, będziesz nieustannie myślał o tym, czy wszystkie podatki są dobrze wyliczone i czy urząd skarbowy ma podstawy do tego by ukarać Cię mandatem. Nierzetelny księgowy powie Ci też, że nie masz się czego obawiać bo i tak ponosi odpowiedzialność przed urzędem. Nic bardziej błędnego. Jeśli jesteś małym przedsiębiorcą, biuro rachunkowe rozlicza twoje przychody i koszty, to i tak zawsze ty odpowiadasz za poprawność wszystkich dokumentów. I tylko ty. Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej biura rachunkowego może się przydać dopiero wtedy, gdy wytoczysz proces cywilny o odszkodowanie, jeśli po latach okaże się, że księgowy popełnił błąd.

Jak znaleźć najlepsze biuro księgowe?

  1. Świetna komunikacja

Świetna komunikacja z księgowych może być rozumiana dwojako. Po pierwsze możesz uznać, że wolisz z księgowym rozmawiać twarzą w twarz. Wtedy poszukaj lokalnego biura rachunkowego. Zwłaszcza na początku biznesu będziesz miał bardzo dużo pytań, wątpliwości. Pojawią się też niejasności związane z wieloma sprawami biznesowymi. Jeśli czujesz, że w twojej okolicy nie ma dobrego biura rachunkowego, zdecyduj się na biuro rachunkowe online. W takiej sytuacji atutem będzie drugi rodzaj komunikacji. Księgowy powinien jasno odpowiadać na twoje pytania, nie unikać kontaktu, a przede wszystkim odbierać od ciebie telefony. Początek biznesu to czas gdy kształtujesz swój biznes. Jego dobre zaplanowanie pod względem formalnym. Polecam ci zawsze rozmowę bezpośrednio z księgową. Nawet jeśli nie możesz spotkać się z nią osobiście, przeprowadźcie rozmowę przez komunikator. Chodzi o to by się widzieć ale też by mieć możliwość przedyskutowania na bieżąco najważniejszych kwestii. Zdarza się, że księgowy (szczególnie w czasie spiętrzenia terminów) nie odbiera telefonów lub twierdzi, że odpowie później. Niestety, gdy znajduje na to czas, to może się okazać, ze sprawa nie jest już aktualna.

CZYTAJ TAKŻE: Proforma. Co to jest i jak ją rozliczać

  1. Pierwsze wrażenie? To nie sprawdza się w przypadku biura księgowego

Znasz pewnie powiedzenie o tym, że pierwsze wrażenie ma niebagatelne znaczenie w biznesie. Uważam jednak, że w przypadku księgowego nie zawsze się sprawdza. Biuro księgowe to jeden z tych rodzajów usług, które jesteśmy w stanie sprawdzić dopiero w praktyce. Nie zawsze biuro rachunkowe, które jest mistrzem marketingu, będzie dla ciebie świetną opcją. Moim marzeniem jest by biuro rachunkowe oferowało pierwszy kwartał na próbę (oczywiście płatną), tak by bez kłopotów można było zmienić biuro rachunkowe gdy nie czujemy „flow”

  1. Zamiast biura rachunkowego z ogłoszenia, zaufaj rekomendacjom

Rekomendacja to zdecydowanie najlepszy sposób na wybór dobrego biura rachunkowego. W tym jednak przypadku warto skupić się na polecaniach ze strony firm działających w tej samej branży co twoja. Dobrze jeśli biuro rachunkowe ma doświadczenie w obsłudze firm działających w określonym sektorze. Choć prawo jest takie samo dla wszystkich, zupełnie inne rzeczy będą ważne np. dla sklepu z odzieżą, a inne dla przedsiębiorcy, który prowadzi działalność związaną z produkcją filmów na youtube. Zwracaj też uwagę na to, kto poleca ci dane biuro rachunkowe. Szczególnym zaufaniem możesz obdarzyć przedsiębiorców, którzy zwracają uwagę na szczegóły. Jeśli takim drobiazgowym przedsiębiorcom księgowy przypadł do gustu, to warto spróbować nawiązać z nim współpracę. Uważać trzeba szczególnie na tych, którzy od początku działalności firmy obsługiwani są przez jedno biuro rachunkowe. Takie osoby nie mają porównania. W związku z tym nie są w stanie realnie ocenić, czy ich biuro jest właściwym wyborem

  1. Małe biuro jest zdecydowanie lepsze od molochów

Jeśli prowadzisz niewielką działalność, potrzebne jest ci małe biuro rachunkowe, w którym zawsze możesz liczyć na bezpośredni kontakt z twoim księgowym. Najgorsze na co możesz trafić, to konsultant z biura obsługi klienta, który przyjmuje twoje zapytanie, a dopiero potem przekierowuje je do odpowiedniego specjalisty. Jeśli masz wybierać, to albo zdecyduj się na samodzielnego księgowego albo na naprawdę duże biuro rachunkowe, w którym procesy są bardzo dobrze poukładane.

CZYTAJ TAKŻE: Jednoosobowa działalność gospodarcza jest lepsza od spółki? 10 argumentów, które to potwierdzają

  1. Nie bój się zmieniać biura rachunkowego

Wielu przedsiębiorców popełnia błąd związany z tym, że przyzwyczaja się do jednego biura rachunkowego. Boją się je zmienić, nie szukają lepszego. Konkurencja na tym rynku jest naprawdę ogromna i da się znaleźć dobre biuro rachunkowe. Trzeba jednak nieustannie szukać i testować. Zmiana biura rachunkowego nie jest trudna. Oczywiście, najczęściej z biurem rachunkowym jesteśmy rok. A potem przychodzi podsumowanie roku, konieczność przygotowania sprawozdania finansowego itd. (zwykle do kwietnia-maja). I myślimy sobie: nie jestem zadowolony ale niech jeszcze poprowadzi mi te rozliczenia jeszcze przez rok. A potem przez kolejny. Choć w biznesie działam od ponad 15 lat, to jestem klientem już piątego biura rachunkowego. I to niezależnie od tego czy prowadziłem jednoosobową działalność gospodarczą, czy też tak jak teraz prowadzę spółkę. Zdarzał się nawet, ze przenosiłem usługi księgowe w ciągu roku. Wszystko po to by mieć lepszą obsługę. Oczywiście zwracałem uwagę na cenę. Jednak to nie ona decyduje o tym, kogo wybiorę.

Znaki, które świadczą o tym, że pora zmienić księgowego

– po poradę udajesz się do „wujka google” lub szukasz odpowiedzi na blogach księgowych

– czujesz niepewność, czy wszystkie rozliczenia są robione rzetelnie

– masz utrudniony kontakt z księgowym

Mała Księgowość Rzeczpospolitej

Proforma. Co to jest i jak ją rozliczać

0

Proforma to dość nietypowy dokument. Wciąż występuje w polskim obrocie gospodarczym choć mógłby być zdecydowanie zastąpiony innym, takim jak zaliczka. Jak więc działa proforma?

Przedsiębiorca może dokumentować sprzedaż na różne sposoby. Rodzaj dokumentu może zależeć np. od tego czy sprzedawca jest zarejestrowanym płatnikiem VAT, czy nie. Zdarza się, że wystawiana jest proforma. Co to jest proforma i jak działa?

Co to jest proforma?

Proforma nie jest dokumentem księgowym. Oznacza to, że nie stanowi dowodu, że dana transakcja została zawarta. Innymi słowy powinno się ją traktować raczej jako ofertę, która wskazuje jak będzie w rzeczywistości wyglądać prawdziwa faktura i jakie będą dokładne koszty transakcji. Proforma nie powoduje obowiązku podatkowego, a co za tym idzie nie uwzględnia się jej w księgowości. Mówiąc inaczej nie może być zaksięgowana.

Jak wystawić proformę

Proforma to z wyglądu taka sama faktura jak każda inna. Musi mieć te same elementy, czyli nazwę produktu, czy usługi, cenę, wartość,. Trzeba też umieścić na niej dane nadawcy i odbiorcy. Faktura taka musi mieć jednak oznaczenie Faktura Proforma. Co ważne, wystawienie takiej faktury w żaden sposób nie wiąże ani odbiorcy ani nadawcy faktury. Jest jednak wyjątek. Jeśli została podpisana, a co za tym idzie zaakceptowana przez drugą stronę, to pod względem prawny jest równoznaczna z umową. Może więc stanowić dowód w sprawie sądowej.

Po co wystawia się proformę?

Skoro proforma nie jest dokumentem księgowym, ani nie zobowiązuje stron do określonego działania, to po co w ogóle ją stosować? Przeglądając przepisy nie znajdziemy żadnego punktu, który nakazuje wystawienie w określonej sytuacji faktury proforma. Wynika więc z tego, że proformę możemy wystawić w dowolnym momencie. Najczęściej faktura proforma przesyłana jest razem z ofertą. Wtedy druga strona może dokładnie zapoznać się z ostateczną wyceną produktu lub usługi. W niektórych sytuacjach faktura proforma jest swego rodzaju przypomnieniem o terminie płatności. Dopiero w momencie uiszczenia zapłaty, wystawiana jest właściwa faktura. Warto jednak pamiętać, że jeśli klient zapłacił całość lub część zobowiązania, to nie możemy my wystawić proformy. W takiej sytuacji zawsze wystawia się normalną fakturę.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Jednoosobowa działalność gospodarcza jest lepsza od spółki? 10 argumentów, które to potwierdzają

Faktura taka z powodu tego, że nie generuje obowiązku podatkowego może być dobrym sposobem na poprawę płynności finansowej w branżach, które borykają się z dużymi opóźnieniami w płatnościach. W przypadku kiedy wystawimy kontrahentowi fakturę, a on nie ureguluje zobowiązania w terminie, my i tak musimy odprowadzić od tej faktury podatek. Gdy wystawimy proformę, nic się nie dzieje. Póki klient nie zapłaci, nie jest wystawiona właściwa faktura, a co za tym idzie dopiero wtedy pojawia się obowiązek podatkowy.

Dlaczego warto wystawić proformę?

Mimo, że faktura proforma nie jest dokumentem księgowym to jej wystawienie ma wiele zalet. Przede wszystkim może skutecznie zastąpić ofertę, przekazując w prosty sposób informację klientowi i kosztach i sposobie płatności za usługę lub produkt. Po drugie jeśli klient wycofa się z oferty nie musimy korygować zapisów księgowych, wystawiać korekty faktury, przeliczać na nowo podatku. Gdy klient nie odpowie na naszą ofertę, po prostu nic się nie dzieje.

Mała Księgowość Rzeczpospolitej